Dnia 17 września o godzinie 6 rano p. Sędzielowski z Gabinetu Ministra obudził mnie wiadomością, że wojska sowieckie na całej długości granicy weszły na terytorium Polski - relacjonował szef polskiej dyplomacji minister Józef Beck w swym "Ostatnim raporcie" napisanym podczas internowania w Rumunii.

(...) Widoczne było, że katastrofa jest nieunikniona. Na moje pytanie, czy marszałek Śmigły dysponuje jakimikolwiek siłami w Małopolsce Wschodniej, aby powstrzymać napór wojsk sowieckich, otrzymałem odpowiedź, że poza KOP-em [Korpusem Ochrony Pogranicza] mogą się znaleźć tylko luźne bataliony marszowe, ale praktycznie opór jest beznadziejny.
Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej