30 października 1961 roku. Eksplozja najpotężniejszej bomby termojądrowej w historii AN-602 zwanej car-bombą nad Nową Ziemią. Z lewej trzy kadry pokazujące moment zrzutu car--bomby z bombowca Tu-95 pilotowanego przez majora Andrieja Durnowcewa. Zdjęcia pochodzą z filmu nakręconego z samolotu laboratorium, który towarzyszył maszynie Durnowcewa


Na filmie wszystko wygląda świetnie. Major Andriej Durnowcew operuje manetkami, śledzi wskazania przyrządów, a jego Tu-95 W o numerze 5 800 302 odrywa się od pasa bazy lotniczej Olenja pod Oleniegorskiem na półwyspie Kola. Ale rankiem 30 października 1961 r. atmosfera na pokładzie bombowca na pewno nie była taka luźna, jak pokazały kamery. Majorowi Durnowcewowi pewnie trzęsły się ręce...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej