Król Jerozolimy Baldwin IV (1161-1185) nigdy nie pokazuje twarzy. Mimo ogromnego upału chowa ją za srebrną maską i jest stale odziany. Tylko w jednej scenie zdejmuje na chwilę rękawicę, by podać do ucałowania dłoń niepokornemu wasalowi. Kamera pokazuje z bliska palce pokryte ropiejącymi wrzodami, klęczący wasal ma minę, jakby musiał połknąć truciznę. Świetnie wie, że trąd to wyrok śmierci, niewiadomy jest tylko termin egzekucji. W filmie "Królestwo niebieskie" Ridley Scott pokazał, jak ta straszna choroba niszczy ludzkie ciało.
Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej