Czym palimy, tym oddychamy. Co wisi w naszym podatku?

Dominika Wantuch
28.11.2016 00:56
A A A
250 mikrogramów na metr sześcienny - takie stężenia szkodliwego pyłu PM10 odnotowano w ubiegłym tygodniu w Krakowie

250 mikrogramów na metr sześcienny - takie stężenia szkodliwego pyłu PM10 odnotowano w ubiegłym tygodniu w Krakowie (Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta)

Polska jest jednym z głównych producentów pelletu w Europie, ale większość produkcji wyjeżdża za granicę. Czy czyste paliwo ma szansę zawojować rodzimy rynek?

250 mikrogramów na metr sześcienny – takie stężenia szkodliwego pyłu PM10 odnotowano w ubiegłym tygodniu w Krakowie. Kilka dni wcześniej rekordy zanieczyszczeń padały w małych małopolskich i śląskich miasteczkach. Ich mieszkańcy niemal dusili się wdychanym powietrzem. A właściwie mieszaniną toksycznych związków i substancji, które w tym powietrzu się znalazły. Jak do tego doszło? Wystarczy się rozejrzeć. Krajobraz Polski to czarne i brązowe oleiste dymy unoszące się z kominów domów. Aż 70 proc. z nich opalanych jest byle jakiej jakości węglem i śmieciami, które mieszkańcy wrzucają do przestarzałych pieców kopciuchów.

Nic dziwnego, że Polska w najnowszym rankingu Europejskiej Agencji Środowiska jest drugim obok Bułgarii najbardziej zanieczyszczonym krajem UE. Ta wiadomość staje się jeszcze bardziej dramatyczna, gdy uświadomimy sobie, że Polska ma potencjał, by być „eko”. I produkuje czyste paliwa. Tyle że z nich mało korzysta.

Granulki drzewne do pieców

Jakie kraje przychodzą nam do głowy, gdy myślimy: „ekologia”? Szwecja, Norwegia, Dania, Austria... To właśnie w Szwecji zrodziła się moda na pellet drzewny – małe granulki powstające z odpadów drzewnych: trocin, wiórów, zrębków. To produkowane bez użycia lepiszczy paliwo stałe ma porównywalną kaloryczność z drewnem i może przekraczać nawet 70 proc. wartości kalorycznej węgla. W wyniku jego spalania nie ma emisji dwutlenku węgla, gdyż jest traktowany jako źródło energii odnawialnej: wycięty las jest nasadzany ponownie. Ponadto w Polsce pelletu nie produkuje się z surowca okrągłego, lecz z odpadów drzewnych, więc nie wycina się lasów.

To właśnie ten czynnik wpłynął na popularność pelletu – ekologia. Na początku wykorzystywano go jednak głównie w elektrociepłowniach i elektrowniach. Przełom przyszedł w latach 80. w Ameryce. – To w Seattle w 1983 r. dr Jerry Whitfield zbudował pierwszy domowy piec na granulat drzewny. Hasłem było „ciepło z resztek” – From Waste To Warmth – opowiada Witold Hawajski, redaktor naczelny pisma „Świat Kominków”. Dr Whitfield, b. pracownik lotniczego Boeinga, założył firmę Pyro Industries i rok później miał już sprzedanych tysiąc tego rodzaju pieców. Choć piec na pellet powstał w Ameryce, to prawdziwy rozwój techniczny piece na granulat drzewny zawdzięczają Europie.

Dziesięć lat po wyprodukowaniu pierwszych amerykańskich pieców na pellet niemiecka firma WODTKE wprowadziła pierwszy taki kocioł na swój rodzimy rynek, a firma Palazzetti – na rynek włoski.

– Dla firm włoskich była to szansa na zdobycie olbrzymiego w tym kraju rynku urządzeń dogrzewających, bo popularne dotąd piecyki na olej opałowy po kryzysie energetycznym przestały być atrakcyjnym rozwiązaniem. Włochów do piecyków na pellet przekonywała automatyka i duża autonomia działań – mówi Hawajski. Bo stosowanie pieców na pellet jest nieabsorbujące: wystarczy wrzucić granulat do zasobnika, który automatycznie, powoli sam się opróżnia.

Setki tysięcy pieców na pellet

Jak wygląda dziś rynek pieców na pellet? – Mamy ogromny wybór firm w Europie. Dziś takie piece są w pełni zautomatyzowane. Można być np. za granicą i regulować ich pracę przez telefon – mówi Hawajski.

Największym europejskim producentem pieców na pellet są Włochy. MCZ, Edilkamin, Palazzetti, La Nordica, Caminetti Montegrappa, Piazzetta, Clam, Ravelli i jeszcze kilka innych firm to dzisiaj nie warsztaciki, ale wytwórcy pieców na pellet na dużą przemysłową skalę. Na dodatek stworzono tam rynek zbytu, który wchłania znaczną część wielkiej produkcji. Włoskie piece i wkłady kominkowe na pellet są też znane daleko poza Europą.

W Niemczech i Austrii do „klubu pelletowego” dołączały kolejne firmy, stawiając na zaawansowaną technikę. Razem z włoskimi firmami niemieckie i austriackie Olsberg, Haas+Sohn, Leda, Spartherm, Cera, Oranier sprzedają każdego roku setki tysięcy pieców na pellet. Nawet Chińczycy dostrzegli ten rynek i z roku na rok rozszerzają ofertę.

Także Amerykanie nie poprzestali na budowie pierwszego pieca na pellet. Jednym z najlepiej sprzedawanych piecyków jest Englander, produkowany przez firmę z Wirginii.

GAZETA WYBORCZA, ŹRÓDŁO: EPC SURVEY

 Polska w czołówce producentów pelletu

USA, Kanada i Rosja są też największymi światowymi eksporterami pelletu drzewnego na świecie. Do krajów Unii Europejskiej trafiło ok. 5 mln ton pelletu sprowadzanego z USA, Kanady i Rosji. A jak z produkcją i konsumpcją radzi sobie sama Europa i Polska? Łączna ilość wyprodukowanego na świecie pelletu przekracza 27 mln ton. Około 13 mln ton powstaje w 28 krajach Unii Europejskiej. Produkcja w UE stanowi ok. połowy światowej produkcji, natomiast zużycie – ok. 75 proc.

Największymi producentami pelletu są Niemcy, Szwecja, Francja, Łotwa, Austria i Portugalia, a największym europejskim odbiorcą do niedawna były Włochy, gdzie spala się ok. 2,5 mln ton pelletu. Na pozycję lidera wysunęła się jednak Wlk. Brytania, która konsumuje 5 mln ton w energetyce. Na dalszych miejscach są: Szwecja, Dania i Niemcy, które zużywają po ok. 2 mln ton do celów grzewczych.

Efekt? Wystarczy zestawić poziom zanieczyszczeń Polski z jakością powietrza w Szwecji, Danii czy Niemczech. To kraje, które mają najlepszą jakość powietrza w Europie. Ale stosowany w nich pellet produkuje bardzo niewielkie ilości pyłów i jest bardzo wydajny energetycznie.

bannerbanner red.

Zarejestruj się na konferencję

Tak mogłoby być także w Polsce, jesteśmy bowiem na siódmym miejscu na liście europejskich producentów pelletu. Rocznie produkujemy ponad 600 tys. ton granulek drzewnych. I choć wydaje się to niewiele w porównaniu z Niemcami, które produkują prawie 2 mln ton, to trzeba pamiętać, że pelllet w Polsce jest dość młody. Jego produkcja zaczęła się ok. 2004 r., kiedy powstawało mniej niż 200 tys. ton pelletu. W 2006 r. 300 tys. ton, a w 2009 – 500 tys. ton. Niemal wszystko trafiało na eksport. Ponad 120 tys. ton jest produkowane przez największego polskiego producenta pelletu – firmę Barlinek.

Pellet jako paliwo grzewcze w polskich domach zaczął być stosowany dopiero ok. 2008-10 r. Jego zużycie do 2014 r. oscylowało u nas wokół skromnych 200 tys. ton. Odbiorcą 60 proc. granulatu jest energetyka.

– Wciąż ponad 400 tys. ton pelletu trafia na ciężarówki i jest eksportowane do Włoch, Niemiec, Danii, Francji czy Wielkiej Brytanii – mówi Rafał Węcek, dyrektor pionu biopaliw Grupy Barlinek. Zaznacza, że prognozy dla rozwoju tego rynku są bardzo obiecujące.

Na razie zużycie biopaliw w ciepłownictwie domowym stanowi w Polsce poniżej 1 proc. udziałów, ale wystarczy spojrzeć na kierunek, w którym idą zachodni sąsiedzi: w Austrii odnawialne źródła energii stanowią 85 proc. W Szwecji i we Włoszech tego typu ogrzewanie jest najtańsze. Rządowe programy dofinansowują zakup instalacji i przebudowę istniejących.

– Przeszkodą w rozwoju rynku w Polsce jest jednak wysoka stawka VAT – 23 proc., przy czym na drewno opałowe jest to 8 proc. Zużycie pelletu zwiększa udział paliw odnawialnych w polskim miksie energetycznym, co pomogłoby spełnić wymagania UE dotyczące obniżenia niskiej emisji – podkreśla prezes firmy Barlinek Wojciech Michałowski.

  Partnerem merytorycznym odcinka jest Świat Kominków

logo Świat Kominkówlogo Świat Kominków Materiał Partnera

Zobacz też: Jak ratować warszawskie powietrze przed smogiem?

Zobacz także
Komentarze (3)
Zaloguj się
  • aktyntasza

    0

    Byle wypłacili nam barbórkę, trzynastka będzie a czternastka też będzie ale na raty a palić w piecach musicie węglem żeby górnik nie stracił pracy.

    palcie w piecach na maks.a

  • przedsiebiorca_msp

    0

    "W wyniku jego spalania nie ma emisji dwutlenku węgla" - że CO??? spalanie drewna i nie ma emisji CO2?
    "gdyż jest traktowany jako źródło energii odnawialnej: wycięty las jest nasadzany ponownie"
    I wszystko jasne: jest TRAKTOWANY jako energia odnawialna...
    To ja proponuję potraktować tam samo ropę naftową - w końcu też mogę posadzić parę drzewek...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

O naszej akcji

Polskie powietrze jest najbardziej zanieczyszczone w Unii Europejskiej. Jesteśmy czarną plamą na unijnej mapie. Efektem tej sytuacji są tysiące przedwczesnych śmierci i zwiększona liczba zachorowań na choroby płuc, serca i nowotwory. W Polsce z powodu zanieczyszczeń powietrza w ciągu roku przedwcześnie umiera 46 tysięcy osób.

W 2016 r. w ramach akcji społecznej "Oddychać po ludzku" organizowanej przez 'Gazetę Wyborczą', chcemy skupić się m.in. na zwiększeniu świadomości Polaków dotyczącej przyczyn i skutków zanieczyszczenia powietrza, wdrażaniu ustawy antysmogowej przez samorządy oraz zachęcaniu do korzystania z komunikacji miejskiej i ekologicznego transportu.