Jak tanio kupić walutę. Kantor w banku?

Piotr Ceregra
30.07.2015 01:00
A A A
Kantor wymiany walut

Kantor wymiany walut (Wyborcza.biz)

Chcesz płacić mniej za wakacyjne zakupy? Otwórz konto walutowe z kartą płatniczą, a walutę kup w elektronicznym kantorze - bankowym lub pozabankowym.
Letnie miesiące to czas, kiedy klienci banków wyposażeni w karty płatnicze ruszają na wakacyjne wyjazdy. Nic prostszego, jak płacić w kurorcie nad Morzem Śródziemnym tą samą kartą, której używamy w Polsce. Jest tylko jeden problem - jeśli za granicą wyjmiemy z bankomatu 50 euro lub zapłacimy kartą w sklepie, nigdy nie wiemy, ile pieniędzy zostanie zdjętych z naszego rachunku. A gdy po powrocie z wakacji spoglądamy na wyciąg, z reguły okazuje się, że jest to znacznie większa suma niż wynik prostego przemnożenia kwoty wydanej, np. w euro przez kurs tej waluty z dnia dokonania płatności.

Banki dokładają do zagranicznych transakcji prowizję, która może sięgać do 10 proc. kwoty zakupów lub wypłaty bankomatowej. Dotyczy to głównie kart Visa (w przypadku kart MasterCard prowizje za przewalutowanie są niższe, ale banki mogą za to pobierać wyższy spread).

Komu opłaci się konto walutowe?

Aby uniknąć strat na bankowych przeliczeniach walut, na wakacje można zabrać portfel pełen banknotów kupionych przed wyjazdem w kantorze. Ten sposób niemal na pewno okaże się tańszy - kantorowi, który musi fizycznie transportować, przechowywać, przeliczać i ochraniać gotówkę, zwykle opłaca się sprzedać euro znacznie taniej, niż robi to bank operujący tylko zapisami księgowymi na rachunkach. Niestety, takie rozwiązanie jest też mało wygodne i niezbyt bezpieczne. Kradzież lub zgubienie portfela z gotówką oznacza definitywną stratę pieniędzy, natomiast utrata kart może nie mieć żadnych przykrych konsekwencji. Dlatego mimo wszystko zachęcamy, by nie cofać się do epoki sprzed wynalezienia plastikowego pieniądza i pozostać przy rozwiązaniach bezgotówkowych.

Jeśli wypoczywamy w Świnoujściu czy w Piwnicznej i w ciągu dwutygodniowego urlopu chcemy raz czy dwa razy wybrać się na obiad tuż za granicę, nie ma co przesadnie kombinować. Wystarczy zabrać ze sobą zwykłą kartę do ROR lub zwykłą kartę kredytową i nią zapłacić. To, czy bank ostatecznie pobierze 125 czy 135 zł za posiłek wart 30 euro, nie będzie miało większego wpływu na łączny koszt wakacji. Najlepsze, co można zrobić, to szybko zapomnieć o nadpłaconych 10 zł i dalej cieszyć się urlopem. Jeśli jednak podczas wakacji będziemy płacić po 30 euro za nocleg, takich noclegów będzie dziesięć, w dodatku nie dla jednej osoby, tylko dla całej rodziny, a do tego dojdą koszty paliwa, wyżywienia i innych wakacyjnych przyjemności, to wtedy gra toczy się już o znacznie wyższe kwoty. I w takiej sytuacji warto poświęcić chwilę na zoptymalizowanie wakacyjnych wydatków.

Odejmij bankowi przewalutowanie

Zasada jest prosta: aby zaoszczędzić, trzeba odebrać bankowi możliwość przewalutowania transakcji. Jeśli wypoczywamy w strefie euro, powinniśmy zaopatrzyć się w kartę płatniczą wydaną do rachunku w euro i konsekwentnie jej używać podczas wakacyjnych wojaży po krajach eurolandu. Nie będzie to bardzo trudne, bo takich rachunków jest sporo.

Koszty ich używania na szczęście nie są zbyt wysokie. W mBanku prowadzenie konta walutowego jest bezpłatne, a posiadanie karty kosztuje 30 zł, począwszy od drugiego roku. W ING jedynym stałym kosztem jest opłata za kartę w wysokości 1,5 zł miesięcznie. Bank BPH pobiera 5 zł miesięcznej opłaty za konto, ale zwalnia z niej posiadaczy niektórych kont złotowych. Najwięcej, bo 8 zł miesięcznie, każe sobie płacić Deutsche Bank - ale i tu wystarczy posiadać ROR określonego typu, by uniknąć tej opłaty.

Alternatywnym rozwiązaniem jest możliwość czasowego podpięcia karty złotowej do rachunku walutowego. Od wielu lat działa to w Citi Handlowym; znacznie później taką możliwość zaoferowały PKO BP i Pekao. Jednak klienci PKO BP powinni uważać, bo tu do cennika wpisana jest prowizja w wysokości 2,5 proc. wartości "operacji zrealizowanej ze środków zgromadzonych na rachunku podpiętym". A to niestety oznacza, że bank pobierze od nich opłatę, nawet gdy zapłacą w euro kartą powiązaną z rachunkiem w euro.

Kantor prosto z banku?

Posiadanie karty walutowej to dopiero połowa sukcesu, drugim krokiem musi być zakup euro w korzystnej cenie. Jak się okazuje, rozsądnie wycenione oferty wymiany walut można znaleźć nawet w bankach. W Alior Banku, by korzystnie kupić euro czy dolary, nie trzeba być posiadaczem ROR, wystarczy otworzyć techniczny rachunek w złotych i dodatkowo w każdej walucie, którą planujemy kupować lub sprzedawać. Do rachunków w najpopularniejszych walutach obcych, czyli w euro, dolarach i funtach, można - opcjonalnie - zamówić kartę płatniczą. Prowadzenie rachunku złotowego i rachunków walutowych jest bezpłatne, a cennikowa opłata za kartę wynosi 15 zł, jednak zwalnia z niej wykonanie nawet jednej operacji plastikowym pieniądzem. Serwis ma też wersję mobilną, która może się przydać zwłaszcza podczas wakacyjnych podróży. Jest możliwość wypłacenia kupionej waluty gotówką w placówce Alior Banku, można ją też przelać na konto w innym banku. Spread wyniesie 2,5 gr na jednostce euro.

Korzystne kursy wymiany walut i 20 euro premii na dobry początek - to propozycja BZ WBK dla nowych klientów, którzy otworzą jeden z rodzajów ROR (Konto Godne Polecenia), uruchomią usługę wymiany walut e-FX, a dodatkowo zrobią zakupy o wartości 300 zł kartą do ROR. Aby dokonywać transakcji walutowych, trzeba dodatkowo posiadać rachunek w walucie, którą zamierzamy kupować lub sprzedawać. Do rachunków w euro, dolarach i funtów wydawane są karty płatnicze. Podobnym narzędziem jest R-Dealer, z którego mogą korzystać klienci Raiffeisen Polbanku. Tu kartę można otrzymać tylko do rachunku w euro (bez opłat w promocji do końca września).

Z kolei w Banku Smart klient posiadający dwa rachunki: złotowy i w euro, może za 0,3 euro miesięcznie wykupić sobie prawo do wymiany tych walut ze spreadem około 0,6 proc. (do końca sierpnia usługa jest bezpłatna). Bank Pekao w ramach bankowości elektronicznej Pekao24 ma usługę wymiany walut. Jest dostępna dla klientów, którzy oprócz podstawowego konta osobistego (Eurokonto) posiadają w banku co najmniej jedno konto walutowe w euro, dolarach, funtach lub frankach szwajcarskich. I te cztery waluty można wymieniać. Spread dla waluty euro nie przekracza 2-3 gr. Ten kantor klient może połączyć z kartą wielowalutową, którą niedawno wprowadził Pekao, pozwalającą na płacenie w walucie kraju, w którym znajduje się klient - pieniądze są ściągane bezpośrednio z konta walutowego. Trzeba tylko zapewnić na nim osad (np. wymieniając złote z ROR w kantorze).

Wymiana walut poza bankiem

Znacznie większy jest wybór pozabankowych kantorów internetowych, których na rynku działa już kilkadziesiąt. Główną wadą jest to, że nie stoi za nimi bank objęty systemem gwarantowania depozytów. Powierzając takiej firmie pieniądze, nie jesteśmy w żaden sposób zabezpieczeni, np. przed konsekwencjami jej bankructwa. Ale za to kursy wymiany są korzystniejsze niż na platformach bankowych, a z usług takiego serwisu mogą korzystać klienci wszystkich banków. Na co, oprócz proponowanych kursów wymiany, dobrze jest zwrócić uwagę przy wyborze jednego z nich?

Przede wszystkim sprawdźmy, czy jest to kantor w klasycznym znaczeniu tego słowa czy tylko platforma łącząca sprzedających z kupującymi. W tym drugim modelu może się okazać, że np. popyt na daną walutę znacznie przewyższa podaż i na zawarcie transakcji w akceptowalnej cenie trzeba poczekać. Kolejnym ważnym punktem jest czas realizacji przelewów do i z kantoru oraz związane z tym koszty. Tym, co wyróżnia niektóre kantory internetowe, jest wreszcie możliwość wydania klientowi walutowej karty przedpłaconej, którą można załadować kupionymi dolarami czy euro. Takie karty są mniej funkcjonalne od bankowych (ograniczeniem są stosunkowo niskie limity wartości pojedynczej transakcji i maksymalnej kwoty, jaką można wpłacić na taką kartę), ale i tak są wartościowym uzupełnieniem oferty.

Chcesz porozmawiać z autorem, poinformować go o czymś? Napisz: ekipasamcika@wyborcza.biz



Jak mądrze inwestować? Jak oszczędzać, by rzeczywiście zyskiwać? Jak nie dać się oszukać bankom i pośrednikom? Odpowiedzi szukaj w każdy czwartek, w nowym magazynie o codziennych finansach "Pieniądze Ekstra ". W tym numerze:

 Ile kosztuje styl życia? To zależy, w jakim stylu chcesz żyć

Walczy z ubezpieczycielem o odszkodowanie. Ma wyrok... i nic

Jak wycofać się z polisy inwestycyjnej?

Niefortunna instalacja LPG. Kto jest gwarantem?




Więcej o:
Zobacz także
  • Pieniądze za granicą - mogą być bezpieczne

    Pieniądze za granicą rozpływają się w zadziwiająco szybkim tempie. Warto więc zaplanować, jak wypłacać je taniej oraz co robić w kryzysowych sytuacjach, takich jak utrata karty, kradzież danych z karty, konieczność wypłaty większej gotówki.

    Z myślą o Naszych Czytelnikach przeprowadzimy akcję edukacyjną "Pieniądze za granicą" która przygotuje Was do wyjazdu bez finansowych kłopotów.