Osiągaj nadzwyczajne wyniki znacznie przekraczające oczekiwania i przy każdej okazji wykraczaj poza swoje formalne obowiązki.
Gdy ludzie mówią o świetnych wynikach, na ogół mają na myśli przekraczanie wyznaczonych celów. Lecz jeszcze skuteczniejszym sposobem na awans jest wykraczanie poza zwykły horyzont i podejmowanie śmiałych i nieoczekiwanych zadań. Zaproponujcie nowe rozwiązanie lub proces, który poprawi nie tylko wasze wyniki, ale i całego działu, a co za tym idzie - i całej firmy.
Nie zmuszaj szefa do zużywania kapitału politycznego, aby ciebie poprzeć.
O ile najskuteczniejszą metodą awansu jest przekraczanie oczekiwań, o tyle pewnym sposobem sabotażu własnej kariery jest zmuszanie szefa, by zużywał swój polityczny kapitał po to, by nas wybronić.
Po pierwsze, chociaż miałbyś najlepsze wyniki na świecie, nie możesz przekraczać norm zachowania i wartości firmy.
Skutecznym sposobem postrzelenia się w stopę jest brak charakteru - czyli zachowanie, które skłania innych do zadania sobie pytania: "Chwileczkę, czy naprawdę mogę tej osobie ufać?".
Na przykład bycie nieszczerym. Nie chodzi mi o kłamstwa, ale o tendencję do zatrzymywania informacji dla siebie. To dość powszechne zachowanie i prowadzi do frustracji innych członków zespołu i szefów.
Karierowiczostwo podwładnego przysparza szefowi kłopotów także dlatego, że alienuje ono innych członków zespołu. U większości ludzi ambicja jest cechą pozytywną - popycha ambitną osobę i całą firmę naprzód i w rezultacie wszyscy na tym zyskują.
Karierowiczostwo to co innego. Przejawia się podstawianiem nogi osobom z otoczenia lub zrzucaniem na nie winy za własne błędy. Nie jest łatwo popierać kogoś, kto jest nielubiany i głośno krytykowany przez zespół.
To są dwa czynniki odgrywające najważniejszą rolę przy awansie. Są jednak jeszcze cztery rzeczy związane z relacją szef - podwładny, o których warto pamiętać, i jedna, której trzeba unikać.
* Jako szef staraj się być wśród swoich ludzi.
Relacja szef - podwładny łatwo może wpaść w dwie zgubne dla kariery pułapki. Pierwsza i znacznie powszechniejsza to poświęcanie przez szefa zbyt wiele czasu i uwagi swoim zwierzchnikom. W rezultacie bardzo oddalasz się od swoich ludzi oraz tracisz ich poparcie i sympatię. Druga to zacieranie granicy szef - podwładny i zachowywanie się jak kumpel, a nie szef.
Staraj się nie popadać w żadne z tych ekstremów. Gdy przyjdzie czas na twój awans, najlepsze, co mogą powiedzieć o tobie twoi podwładni, jest to, że byłeś zawsze fair, wykazywałeś zaangażowanie, a w stosunku do nich szorstkie uczucie.
Daj się zauważyć.
Możesz stać się bardziej widoczny, zgłaszając się do ważnych projektów i inicjatyw, zwłaszcza takich, które nie cieszą się wielkim zainteresowaniem.
Gromadź mentorów.
Moim zdaniem nie ma jednego odpowiedniego mentora. Miałem dziesiątki nieformalnych mentorów w ciągu całej mojej kariery i każdy z nich nauczył mnie czegoś ważnego. To mógł być starszy i mądrzejszy menedżer albo młodszy ode mnie współpracownik.
Innym rodzajem mentora dobrego dla wszystkich są media o tematyce gospodarczej. Ponieważ czytałem każdą gazetę i czasopismo gospodarcze, jakie mogłem zdobyć, wiele się nauczyłem, zwłaszcza o tym, jakiego rodzaju interesy popłacają, a jakie nie i dlaczego. I zawsze stosowałem to, co przeczytałem. Choć nie powinniście zawsze brać dosłownie tego, co przeczytacie, media gospodarcze mogą być dobrym nauczycielem.
W gruncie rzeczy nauczyciele są wszędzie i ci najlepsi pomagają nam w sposób niespodziewany i niezaplanowany. Staraj się jak najwięcej od nich nauczyć.
Źródło: Gazeta Wyborcza