Pomyśl, zanim poprosisz o mniej delegacji

Jack Welch
2009-10-28, ostatnia aktualizacja 2009-10-28 18:27

Dziś wszyscy muszą podejmować decyzje, jak pogodzić życie prywatne z pracą zawodową - od matek i ojców wspólnie wychowujących dzieci po samotnych rodziców.

Godzenie rodziny z pracą oznacza kompromisy i konieczność dokonywania wyborów. Tylko tyle i aż tyle.

Pamiętajcie, że nie jesteście w tym osamotnieni. Wasza firma również odczuje konsekwencje waszych wyborów. Mając to na uwadze, spójrzmy na równowagę pomiędzy życiem a pracą zawodową z punktu widzenia waszego szefa.

1. Najwyższym priorytetem szefa jest konkurencyjność firmy.

Oczywiście chciałby również waszego szczęścia, ale tylko o tyle, o ile pomoże ono firmie wygrać współzawodnictwo z rywalami. W gruncie rzeczy, jeśli szef dobrze wykonuje swoje obowiązki, to wasza praca jest tak fascynująca, że życie prywatne traci część uroku. Nie o to chodzi, że szefowie próbują was przekonać, żebyście zapomnieli o życiu rodzinnym, waszym hobby czy innych zainteresowaniach. Po prostu jest dla nich najważniejsze, abyście całą swoją energię oddawali firmie. Ponad wszystko szefowie chcą zwyciężać, za to im płacą.

W większości przypadków szefowie uważają, że ofensywa jest najlepszą strategią przeciwko życiowym pokusom. A ich strategia polega na tym, żeby uczynić pracę tak atrakcyjną, by nikt nie chciał iść do domu, nie mówiąc już o graniu w szachy.

2. Większość szefów jest skłonnych do kompromisów w kwestii równowagi pomiędzy życiem prywatnym i pracą, o ile na taką elastyczność zapracowaliśmy dobrymi wynikami.

Kluczową sprawą jest właśnie "o ile". Równowaga pomiędzy życiem prywatnym i pracą zawodową działa tak jak tradycyjny system zbierania punktów. Osoby mogące się pochwalić świetnymi wynikami zbierają punkty, które potem mogą wymienić na elastyczność godzin pracy. Im więcej masz punktów, tym większe stoją przed tobą możliwości pracy wtedy, kiedy chcesz, w sposób, jaki ci odpowiada i w miejscu dla ciebie dogodnym.

Nie możemy jednak mówić o systemie punktacji, zapominając o osobistej obecności. Mimo że dzięki nowoczesnej technologii możliwa stała się praca wirtualna, większość menedżerów czuje się znacznie lepiej, awansując ludzi, których widzieli na zebraniach, w korytarzu lub pracowali z nimi w czasie jakiegoś ciężkiego kryzysu.

3. Szefowie wiedzą, że polityka przedsiębiorstwa dotycząca równowagi pomiędzy życiem prywatnym i pracą opisana w firmowej broszurze znalazła się tam głównie ze względów rekrutacyjnych i że rzeczywiste modele tej równowagi trzeba wypracować w każdym przypadku inaczej w kontekście sprzyjającej kultury organizacyjnej.

Rzeczywiste modele równowagi pomiędzy życiem prywatnym i pracą są wypracowywane indywidualnie przez szefów i ich podwładnych w zależności od potrzeb, z zastosowaniem systemu punktów za wyniki, o których właśnie wspomnieliśmy. Ten system wymaga wsparcia ze strony kultury organizacyjnej, która zachęca szefów do twórczego podejścia do modelu takiej równowagi w przypadku dobrych pracowników. Ważne jest też, by pracownicy mający dobre wyniki mogli swobodnie porozmawiać z szefem o wyzwaniach organizacyjnych swojego życia.

W takiej kulturze organizacyjnej szefowie nie muszą ubiegać się o zgodę działu HR na konkretne rozwiązania ani nie czują się zmuszeni do ścisłego przestrzegania firmowej polityki w tym względzie, która mogłaby niekorzystnie wpłynąć na ich możliwości odnoszenia zwycięstw nad rywalami.

Jeśli zależy wam na prawdziwej równowadze pomiędzy życiem prywatnym i zawodowym, szukajcie firmy, która na co dzień wprowadza ją w życie.

Ludzie, którzy ciągle otwarcie borykają się z osiągnięciem równowagi pomiędzy życiem prywatnym i zawodowym lub wciąż zwracają się do firmy o pomoc w tych sprawach, zostają naznaczeni jako ci, którzy są nie do końca oddani, zbyt uprzywilejowani lub niekompetentni. Albo wszystko jednocześnie.

Rzadko kiedy osoby z grupy 20 proc. najwyższych rangą w firmie narzekają na problemy z pogodzeniem życia osobistego i pracy. Zarówno w domu, jak i w pracy są na tyle kompetentni, by wypracować i wdrożyć dobre rozwiązania. Ci, którzy osiągają wyniki słabsze od przeciętnych, mają zwykle trzy ograniczenia. Po pierwsze, nie są w stanie zorganizować swojego czasu i priorytetów ani w domu, ani w pracy. Po drugie, ze względu na słabe wyniki wiedzą, że nie mają szans na awans. Obniża to ich pewność siebie i oddanie sprawie.

Na koniec, nie mają poczucia takiego bezpieczeństwa finansowego, jak ci z grupy górnych 20 proc., co nie daje im podobnych możliwości opłacenia opiekunek do dzieci, trenerów osobistych czy innych usług umożliwiających osiągnięcie równowagi życiowej. Jeśli te trzy czynniki dodamy do siebie, to trudno się dziwić, że średniacy tak często borykają się z problemami przy próbach pogodzenia życia prywatnego z pracą i tak często proszą o pomoc.

Zanim więc otworzysz usta, by poprosić o mniej delegacji służbowych i czwartkowe poranki w domu, musisz mieć świadomość, ze jest to z twojej strony jednocześnie pewien komunikat. Niezależnie od tego, w jakie ubierzesz to słowa, zabrzmi to mniej więcej tak: "W gruncie rzeczy tak bardzo mi nie zależy".

5. Nawet najbardziej kompromisowo nastawieni szefowie uważają, ze pogodzenie życia osobistego i pracy jest w gruncie rzeczy wyłącznie twoją sprawą. Wiedzą też, że istnieje ograniczona liczba skutecznych strategii i chcieliby, żebyś je zastosował.

Tylko ty możesz określić swoje priorytety i wartości. Tylko ty wiesz, do jakich jesteś skłonny kompromisów i tylko ty znasz ich konsekwencje. Tylko ty możesz zorganizować własny czas i własne życie w pracy i w domu tak, by osiągnąć równowagę, o jakiej marzysz.

Dlatego większość szefów żywi słuszne przekonanie, że ostatecznie równowaga życiowa jest twoim problemem.

Gdy się temu bliżej przyjrzeć, staje się jasne, że jeśli chcesz mieć wszystko, musisz pamiętać, że: Osiąganie równowagi pomiędzy życiem osobistym i pracą jest procesem.

Działa tu metoda kolejnych przybliżeń.

Z czasem dzięki doświadczeniu i obserwacji będziesz w tym coraz lepszy.

Gdy upłynie już dość czasu, stwierdzisz, ze to wcale nie jest trudne. Samo wychodzi.

tłum.ami

Jack Welch razem z żoną Suzy są autorami międzynarodowego bestsellera "Winning znaczy zwyciężać"

Copyright 2009 by Jack Welch

Więcej na Tajemnice sukcesu według Jacka Welcha

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos