Małgorzata Rozenek-Majdan – ur. w 1978 r., osobowość telewizyjna (prowadziła m.in. show „Perfekcyjna pani domu”, występowała w „Azja Express”), autorka popularnych poradników i książek lifestyle’owych, z wykształcenia prawniczka. Właśnie ukazała się jej nowa książka „In vitro. Rozmowy intymne”

ANITA KARWOWSKA: „In vitro. Rozmowy intymne”. Po co pani ta książka?

MAŁGORZATA ROZENEK-MAJDAN: Mam dzięki in vitro dwóch synów. To była dla mnie jedyna szansa na biologiczne macierzyństwo. Staś urodził się w 2006 r., Tadeusz cztery lata później. Kiedy kilka lat temu zaczęłam publicznie mówić o swoim leczeniu, nie zdawałam sobie sprawy z tego, że to temat budzący tak wiele negatywnych emocji. Myślałam, że to już schyłek wstydliwego myślenia o leczeniu niepłodności w Polsce i będziemy się zbliżać podejściem do zachodnich społeczeństw, gdzie in vitro traktowane jest jako jedna z wielu procedur medycznych, nieobciążona ideologia, często refundowana, której poddanie się nie stygmatyzuje. Tak nie jest. Liczę, że podejmując ten temat, mówiąc o tym w bezpośredni, pozbawiony niepotrzebnego poczucia wstydu sposób, przyłożę się choć minimalnie do tego, że atmosfera wokół in vitro znormalnieje.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej