Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt swojej nowej struktury organizacyjnej. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, powstał podczas głośnego weekendowego spotkania kierownictwa resortu w hotelu Narvil w Serocku, który należy do właścicieli Adamedu, jednej z największych polskich firm farmaceutycznych. Na obmyślenie nowego porządku w resorcie wiceministrom wystarczyła godzina.

Nowe stanowiska i zmiany w departamentach

Z projektu wynika, że siedmiu departamentów – m.in. prawnego, polityki lekowej oraz analiz i strategii – zmiany nie dotkną. Zlikwidowane zostaną trzy: organizacji ochrony zdrowia (zajmował się uzdrowiskami, podstawową opieką zdrowotną i przepisami o prowadzeniu dokumentacji medycznej), polityki zdrowotnej (transplantologia, inwestycje w sprzęt szpitalny, programy profilaktyczne) oraz matki i dziecka (m.in. opieka nad kobietami w ciąży i dziećmi do 19 lat). Pozostałe zmienią nazwy i kompetencje. Szczegóły znajdą się w regulaminie, który – jak napisał nam rzecznik resortu Krzysztof Jakubiak – jest „na etapie kształtowania treści”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej