Nakaz wystawiania zwolnień chorobowych w formie elektronicznej, czyli e-ZLA, obowiązuje od soboty 1 grudnia. Lekarze rodzinni z organizacji, które sprzeciwiały się nowym przepisom, wieścili, że ten dzień będzie początkiem katastrofy. Bożena Janicka, szefowa Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia mówiła, że miliony Polaków będzie pozbawionych lekarzy, którzy – w proteście przeciwko obowiązkowi e-ZLA – odejdą z pracy. „Placówki nie są przygotowane do oczekiwanej informatyzacji” – ostrzegała jeszcze w niedzielę wieczorem. Marek Twardowski, wiceprzewodniczący Porozumienia Zielonogórskiego, alarmował jeszcze w poniedziałek rano, że platforma do wystawiania e-ZLA nie działa. – To całkowita kompromitacja ZUS – stwierdził. Wcześniej mówił, że wprowadzając e-zwolnienia ZUS, niszczy się „narodowy skarb”, jakim są lekarze emeryci.

Lekarze wystawiają zwolnienia przez telefon

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej