Co roku o tym, że ma raka, dowiaduje się w Polsce 80 tys. kobiet i 80 tys. mężczyzn. Różnym metodom leczenia nowotworów (operacjom, radioterapii, leczeniu biologicznemu) często towarzyszy chemioterapia. Podawany doustnie lub dożylnie lek niszczy komórki nowotworowe, ale wywołuje też skutki uboczne, które sprawiają, że długo trwająca terapia skrajnie wycieńcza.

Pacjentom, którzy przyjmują leki dożylnie, chemioterapia rujnuje naczynia krwionośne. Chorzy i lekarze mówią że „chemia wypala żyły”.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej