Na liście leków refundowanych znalazł się trastuzumab, pierwszy lek biopodobny do herceptyny stosowanej u chorych na raka piersi. Przed laty dodanie jej do chemioterapii pozwoliło wydłużyć i polepszyć życie wielu kobietom na całym świecie.

Lek został wynaleziony 20 lat temu i właśnie teraz wygasł okres jego ochrony patentowej. Oznacza to, że w najbliższym czasie pojawi się więcej firm produkujących go pod różnymi nazwami handlowymi, ale o tym samym działaniu.

Rynek walczy o piniądze

Im więcej leków generycznych czy biopodobnych na rynku, tym niższa ich cena. To oznacza ból głowy dla producentów leków innowacyjnych walczących z konkurencją o swoje przychody, ale korzyść dla systemów ochrony zdrowia.

W przypadku leków biopodobnych walka firm o pieniądze dopiero się zaczyna, bo w ciągu najbliższych dwóch lat siedem z dziesięciu najlepiej sprzedających się leków biologicznych straci okres ochrony patentowej.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.