Premier Beata Szydło zmiany w pogotowiu zapowiedziała dwa lata temu w expos?. Stwierdziła, że potrzebna jest „państwowa służba zbudowana na podobnych podstawach co inne służące ochronie obywateli”. Pogotowie miałoby zatem zostać znacjonalizowane i działać na podobnych zasadach jak policja i straż pożarna: zależeć w pełni od ministra i dostawać pieniądze bezpośrednio z budżetu.

Ale Ministerstwo Zdrowia wcale nie szykuje takiej zmiany. W kolejnych zgłaszanych przez resort projektach nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.