Skierowałem ich na kompleksowe badania, m.in. pod kątem hormonalnym i genetycznym. Trzeba wiedzieć, że poronienia to problem niezwykle złożony, o wieloczynnikowej etiologii. Konieczne są szczegółowa diagnostyka i całościowy ogląd sytuacji. W tym przypadku zaskoczyły mnie wyniki partnera.

Informacja z laboratorium genetycznego brzmiała: nieprawidłowy obraz chromosomów, stwierdzono obecność markera chromosomowego nieznanego pochodzenia w ponad połowie badanych komórek.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej