Zmiana statutu, likwidacja kilku departamentów i reorganizacja pozostałych zostały obmyślone w grudniu podczas głośnej narady kierownictwa Ministerstwa Zdrowia w hotelu Narvil nad Zalewem Zegrzyńskim, który należy do właścicieli firmy farmaceutycznej Adamed. Według naszych informacji trwała ona tylko godzinę.

Nowy statut wszedł w życie 31 stycznia. Miał – jak tłumaczył resort w uzasadnieniu projektu – wprowadzić nową strukturę organizacyjną opartą na „zarządzaniu procesowym”, bo dotychczasowa miała „charakter silosowy, co w znaczący sposób utrudniało zarządzanie i przepływ informacji”.

Wygląda jednak na to, że na razie przepływ informacji jest trudniejszy niż kiedykolwiek. Likwidacja i reorganizacja departamentów spowodowały, że wielu urzędników zmieniło miejsce pracy. Przez pierwszy tydzień większość z nich nie miała nawet umów. Niektórzy nowe powołania dostali dopiero wtedy, gdy w ubiegłym tygodniu wysłaliśmy w tej sprawie pytania do ministerstwa. Rzeczniczka resortu dotąd na nie nie odpowiedziała.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej