http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Bronisławizmy, czyli złote myśli kandydata Komorowskiego

red
2010-05-25, ostatnia aktualizacja 2010-06-01 17:34
Donald Tusk przekazał Bronisławowi Komorowskiemu szalik, którym machał po zwycięstwie w wyborach parlamentarnych 2007 r.
Donald Tusk przekazał Bronisławowi Komorowskiemu szalik, którym machał po zwycięstwie w wyborach parlamentarnych 2007 r.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

W kampanii wyborczej na żywo pokazuje się tylko jeden z dwóch faworytów do prezydenckiego fotela. Jarosława Kaczyńskiego widać rzadko, najczęściej w wyreżyserowanych sytuacjach. Jego główny konkurent Bronisław Komorowski jeździ po kraju w podwójnej roli - jako Marszałek Sejmu i p.o. prezydenta. Gaf popełnia za dwóch. Jeśli zostanie prezydentem na pewno nie będzie nudno

ZOBACZ TAKŻE
SERWISY

Jakie jeszcze wpadki zaliczył Komorowski i inni kandydaci na prezydenta Polski? Piszcie z podaniem źródła: listydogazety@gazeta.pl



Dług publiczny czy deficyt?

Podczas II Europejskiego Kongresu Gospodarczego kandydat PO na prezydenta stwierdził, że działania władz we Włoszech czy w Grecji doprowadziły do 115-procentowego deficytu budżetowego. - To nie chodzi o deficyt budżetowy, tylko o dług publiczny - sprostował Robert Gwiadowski, ekonomista z Centrum im. Adama Smitha. - Dla ekonomisty to poważny błąd. Ale jak na polityka - dość normalny. Często popełniają tego typu pomyłki.

Po co wam parytety? (nadesłane przez Czytelnika 31 maja)

Wierszyk wygłoszony przez Komorowskiego 16 lutego 2010 r. podczas konferencji w Sejmie na temat parytetów

"Nie mogę zrozumieć, po co wam kobiety
Jakieś nowomodne, płciowe parytety
Skoro w Polsce zawsze nie my kobietami
Rządzimy na co dzień - lecz kobiety nami
Ale jeśli chcecie władzy, to ją bierzcie
Zdobądźcie Sejm polski wyzwolone wreszcie...
Wypędźcie stąd mężczyzn bez prawa do łaski
Pozbawcie Marszałka władzy oraz laski
Niech tu laska rządzi, bądź co bądź kobieta
Wyrwana z rąk męskich wskutek paryteta".

Jak pisze nasz czytelnik "kandydat na prezydenta z ramienia Platformy, raczej nie sympatyzuje z ideą parytetu, a czyni to z "delikatną" nutką szowinizmu"

Nagranie występu Bronisława Komorowskiego można zobaczyć tu. A źródło to strona ''Popieram Parytety''

Dunki jak kaszaloty

Około 25 maja pojawił się w obiegu cytat Komorowskiego sprzed roku, z 27 maja 2009 r. Podczas spotkania ze studentami w Rzeszowie Komorowski opowiadał, że odwiedzając Danię nie potrafił zrozumieć jak na wojennych okrętach mogą służyć jednocześnie kobiety i mężczyźni. W końcu zrozumiał, bo jak wyjaśnił studentom : "Dunki nie są najpiękniejszymi kobietami, a to były... kaszaloty".

Do powodzi można się przyzwyczaić

"W zeszłym roku powódź, w tym roku powódź, więc pewnie ludzie są już oswojeni, obyci z żywiołem" - oświadczył Komorowski 21 maja, odwiedzając jedną z miejscowości dotkniętych przez kataklizm.

Stan wyjątkowy czy klęska?

Jeżeli trzeba będzie wprowadzić stan wyjątkowy, to na jakimś terenie, a nie w całym kraju. Woda ma to do siebie, że się zbiera i stanowi zagrożenie, a potem spływa do głównej rzeki i do Bałtyku, więc nie słyszałem od dłuższego czasu o zjawiskach powodziowych, które by trwały dłużej niż tydzień czy dwa - mówił Komorowski 18 maja. Pomijając oczywistą oczywistość (woda zbiera się i spływa) pomylił stan wyjątkowy ze stanem klęski żywiołowej.

Skąpe miasta

- Widać, że nie jesteś z Poznania ani z Krakowa - ani tym bardziej ze Szkocji, skoro zrobiłeś taki wielki wspaniały dar - zwrócił się 16 maja do premiera Donalda Tuska, który dał mu pamiątkowy piłkarski szalik. Opozycja nagłośniła tę wypowiedź by podważyć sympatię dla Komorowskiego w wymienionych miastach.



RBN, źródło: Wikipedia

Występując 13 maja na konferencji, na której zapowiedział powołanie nowego składu Rady Bezpieczeństwa Narodowego Komorowski posłużył się opisem RBN ściągniętym z "Wikipedii"

Page not found

Strona internetowa kandydata na prezydenta, którą sztab Komorowskiego usiłował uroczyście pokazać 12 maja nie chciała się otworzyć.

Powrót do przeszłości

9 maja w Moskwie, przy okazji defilady polskiego wojska z okazji Dnia Zwycięstwa: "Zawsze mamy gdzieś w zanadrzu polską pamięć, że czterysta lat temu w trochę innym charakterze żołnierze polscy maszerowali po Placu Czerwonym" - powiedział Komorowski, dość niefortunnie przypominając okupację Kremla przez Polaków w latach 1610-1612.

.

Zobacz też "Kaczyzmy i inne izmy" z poprzedniej kampanii wyborczej



  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    56 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':