http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Komorowski mówi wierszem, Sikorski wypomina Palikota, a Palikot ma nową koszulkę

Agata Kondzińska, wyborcza.pl
2010-03-06, ostatnia aktualizacja 2010-03-07 16:20

Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta

Gdy w Poznaniu trwał kongres PiS, w Katowicach w politycznym pojedynku po raz pierwszy starli się Bronisław Komorowski i Radosław Sikorski. A Palikot pokazał swoją nową koszulkę z napisem: "kocham Radka Sikorskiego" z jednej strony i "wygra Bronisław Komorowski" z drugiej.


Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta Przemawia Radosław Sikorski
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Przemawia Radosław Sikorski
Radosław Sikorski i Bronisław Komorowski
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Radosław Sikorski i Bronisław Komorowski
Palikot z koszulką ''Kocham Radka Sikorskiego, wygra Bronisław Komorowski''
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Palikot z koszulką ''Kocham Radka Sikorskiego, wygra Bronisław Komorowski''
Najpierw przeszli po czerwonym dywanie prosto do historycznej sali Sejmu Śląskiego, na której - jak zauważył Komorowski - wzorowana jest sala plenarna Sejmu. Krótko zapozowali do wspólnej fotografii. Był uścisk dłoni i szerokie uśmiechy. Potem już tak miło nie było. - Nie wiem dlaczego projekt ustawy o metodzie in vitro leży w zamrażarce - wytknął Komorowskiemu, marszałkowi Sejmu szef MSZ Radosław Sikorski. - Trzeba wiedzieć panie ministrze jak działa zamrażarka - odciął się Komorowski.

Zdezelowana dubeltówka, zamiast karabinu

To on jako pierwszy w krótkim wystąpieniu próbował przekonać działaczy Stowarzyszenia Młodzi Demokraci, że jest najlepszym kandydatem PO na prezydenta. To właśnie działacze MD zaprosili obu kontrkandydatów do Katowic, by przed głosowaniem w prawyborach ich przepytać. - Spotykamy się w pewnej konfrontacji z PiS - zaczął marszałek Sejmu nawiązując do kongresu partii Jarosława Kaczyńskiego w Poznaniu. - Będziemy jednym okiem zerkali co się tam dzieje, ale już wiadomo że nic nowego się nie dzieje. Nawet nie ma karabinu maszynowego, jest stara zdezelowana dubeltówka. Bez znaczenie z której rury strzeli, efekt zawsze będzie ten sam - Kaczyński - drwił Komorowski. Zachwalał, że prawybory PO to doskonały eksperyment, z którego mogłoby skorzystać też PiS: - Wtedy nie będzie dylematu Kaczyński czy Kaczyński - ironizował. A później wyliczał cechy, które ceni w polityce:

- ideowość,

- posiadanie wielkich marzeń,

- śmiałość głoszenia poglądów,

- odwaga "w danym miejscu i czasie",

- stabilność poglądów, zachowań, charakterów,

- ale też umiejętność podobania się wyborcom.

- w końcu - przewidywalność, wyborcy mają prawo wiedzieć jak się zachowamy.

- Czy zawsze będziemy szli tą samą drogą, a nie drogą konika szachowego skaczącego z prawa w lewo - przekonywał Komorowski. - Im wyżej się mierzy, tym ważniejsze się staje to, aby te wszystkie cechy od ideowości po zdolność podobania mieć wszystkie razem.

- Dziękuję za te słowa o stabilności, ideowości i przewidywalności. Rozumiem, że to była twoja reprymenda wobec Janusza Palikota - kilka chwil później Radosław Komorowski odwoła się do tego fragmentu przemówienia Komorowskiego. Wcześniej jednak marszałek Sejmu nakreśli cele, które chciałby razem z młodymi realizować:

- modernizacja Polski,

- umacnianie zdobytej 20 lat temu wolności,

- walka o mądrą wolność słowa, o łatwość dostępu do internetu - Ja walczyłem o dostęp do powielacza - zażartował Komorowski. I dodał o "realizacji marzenia o dogonieniu peletonu krajów w UE". - To wielkie zadanie. I nie przeszkodzi temu ani PiS, ani inne kłopoty polityczne.

Niski wyrok, bo mówił najkrócej

Komorowski, wyraźnie rozluźniony, przywiózł ze sobą nawet prezent do Katowic. Swoje zdjęcie z manifestacji 11 listopada 1979 roku. - Sędzia Kryże, który w rządzie PiS był wiceministrem sprawiedliwości, wsadził mnie do więzienia za tę manifestację. Dostałem łagodny wyrok, bo Kryże stwierdził, że Komorowski mówił najkrócej i jest najmłodszy - wspominał marszałek Sejmu. A sala na stojąco nagradzała go brawami.

Krócej i konkretniej mówił szef MSZ. Radosław Sikorski, podobnie jak Komorowski, korzystał z notatek na kartce. I on nawiązał do przeszłości. - To pokoleniu stanu wojennego zawdzięczamy to, że żyjemy w wolnej Europie. Ale wolna Europa to Europa konkurencyjna, wy konkurujecie z rówieśnikami z całej Europy, a w niej zasługi nie wystarczają. Potrzebne jest wykształcenie, wizja, determinacja - mówił do młodych. I wspominał swoje dzieciństwo: - Jak Donald Tusk jestem chłopakiem z podwórka. On z Gdańska ja z Bydgoszczy, potem była szkoła, typowa tysiąclatka, kilka lat emigracji za chlebem. Pracowałem w nocnym pubie, byłem nocnym stróżem, czytałem polskie książki. To co dla mnie było łutem szczęścia, wy możecie sobie zaplanować - mówił. I dalej: - Widzę tu konsulów ambasadorów, nie tylko posłów i senatorów - chwalił młodych. I przedstawił swój model prezydentury. Prezydentury profesjonalnej - jak ją określił. I wyliczył:

- prezydent nie powinien być rządem na wygnaniu.

- nie jest komisją trójstronną, nie powinien być mediatorem w konfliktach społecznych

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    32 głosy

Whitney Houston nie żyje

Mariah Carey, Alicia Keys, Rihanna, Justin Bieber - największe gwiazdy muzyki mówią dziś i piszą, że Whitney Houston była dla nich wzorem i inspiracją