http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Platforma platformerska

Ewa Siedlecka
2010-11-26, ostatnia aktualizacja 2010-11-26 20:18

Do Trybunału Konstytucyjnego nie został wybrany kandydat, który miał najwyższe możliwe kompetencje. Jedyny powód to ten, że zgłosiła go opozycja


ZOBACZ TAKŻE
PO mogła przynajmniej nie wprowadzić dyscypliny w głosowaniu. Zrobiła przeciwnie: zobowiązała swoich posłów do głosowania przeciw. Wyłącznie po to, by móc w następnym głosowaniu zgłosić kandydata, który będzie "jej".

Chwała Platformie, że wcześniej wycofała poparcie dla kandydata, który nie uprzedził jej, że ma proces sądowy o plagiat. Ale wstyd, że wolała zostawić wakat, niż poprzeć "nie swojego", mimo że gwarantował najwyższy poziom.

Wobec partyjnego interesu w kąt poszedł publiczny. Platforma okazała się platformerska, nie obywatelska.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 14 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    68 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':