http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Girzyński - Zidane PiS-u?

Paweł Wroński
2010-08-28, ostatnia aktualizacja 2010-08-27 23:14

Kto zastąpi Jarosława Kaczyńskiego? - zastanawia się poseł PiS Zbigniew Girzyński i wymienia ośmiu "ćwierćfinalistów". Wśród nich także siebie

Mariusz Błaszczak
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Mariusz Błaszczak
Girzyński w swoim wpisie na blogu najpierw usiłuje zniwelować wrażenie, jakie wywarła jego wypowiedź dla Radia Podlasie. Powiedział tam, że wyobraża sobie odejście ze stanowiska prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego, i wskazywał jako odpowiedniego kandydata na jego miejsce Zbigniewa Ziobrę. Na blogu wpisał wczoraj, iż pogłoski o emeryturze prezesa są przedwczesne, a polityka i partia Prawo i Sprawiedliwość jest treścią jego życia. Przypomina też innych polityków, m.in. Konrada Adenauera, Charles'a de Gaulle'a, Ronalda Reagana, którzy byli znacznie starsi, gdy obejmowali najważniejsze urzędy.

Typując młodszych polityków, którzy jego zdaniem mogliby w dalszej przyszłości zastąpić prezesa, posługuje się porównaniami futbolowymi.

Zbigniew Ziobro - to dla niego Brazylia, o której przed każdymi mistrzostwami świata myśli się, że ma wszystkie atuty w ręku, ale nie zawsze mistrzostwo zdobywa. Drugi w kolejce jest Jacek Kurski. On z kolei jest Argentyną. Jacek Kurski jest dla niego "Maradoną polskiej polityki, który przepięknym dryblingiem mija wszystkich zawodników drużyny przeciwnej i zdobywa bramkę, a zaraz potem strzela gola, ale po zagraniu ręką". Joanna Kluzik-Rostkowska - "odkrycie sezonu" to Portugalia - drużyna znana z "miłej i łagodnej gry". Mateusz Błaszczak - to z kolei solidna reprezentacja Niemiec. Joachim Brudziński przypomina w bezwzględnej i konsekwentnej obronie Włochów. Paweł Poncyljusz to Nigeria (tu przypomina, że żadna drużyna z Czarnego Lądu nie doszła nawet do półfinału). Paweł Kowal to "lekkość stylu i porywy intelektualnej fantazji" - czyli Hiszpania. Na koniec on sam - reprezentacja Francji. On sam zaś z temperamentu przypomina Zinedine'a Zidane'a, co to równie finezyjnie zagra w kierunku bramki przeciwnika i "pociągnie z główki" Materazziego.

Ostatnio reprezentacja Francji została co prawda rozwiązana ze względu na wewnętrzną kłótliwość i niesubordynację wobec trenera, lecz tego poseł Girzyński nie zapamiętał. Co do swoich wypowiedzi asekuruje się zaś przekonaniem o wielkiej tolerancji Jarosława Kaczyńskiego wobec wypowiedzi polityków swojej partii i jego poczuciu humoru.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 16 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    37 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':