http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Debata nużąca, Komorowski lepszy

Mirosław Czech
2010-06-27, ostatnia aktualizacja 2010-06-28 07:56

Pierwszą z debat telewizyjnych Bronisław Komorowski rozstrzygnął na swoją korzyść. Był ofensywny i przekonujący. Dzięki zaprezentowaniu osiągnięć rządu PO-PSL miał więcej argumentów na potwierdzenie swoich tez. Widać, że sobotnie wystąpienie Donalda Tuska miało dobroczynny wpływ na marszałka i jego sztab. Gdy mówił o konkretach, jego oponent miał niewiele do powiedzenia.

Mirosław Czech
Fot. Pawel Kiszkiel / AG
Mirosław Czech
SONDAŻ
Czy znasz kogoś, kto nie będzie głosował w II turze bo 4 lipca ma inne plany?

Tak
Nie

Debata Kaczyński - Komorowski: stenogram debaty + wideo;
wynik: 208 do 184 dla Komorowskiego - opinie publicystów;
komentarze: ekspertów, polityków, internautów.



Komorowski umiejętnie przeciwstawił się podziałowi Polski na "A" i "B". Jest jedna Polska - jego słowa zabrzmiały szczególnie dobitnie w konfrontacji z zawiłymi wywodami prezesa PiS na temat koncepcji "lokomotyw rozwoju", którymi chciał przygwoździć marszałka.

Podobnie było z próbą odświeżenia przez Jarosława Kaczyńskiego podziału na Polskę solidarną i liberalną, której kandydat PO przeciwstawił unię solidarności i wolności. Jego mocnym punktem była wypowiedź na temat polityki zagranicznej i spraw bezpieczeństwa. Mówił zdecydowanie na temat konieczności zakończenia misji zagranicznych (mocne słowa o "ekspedycjach kolonialnych") i nie budowaniu pozycji Polski na krwi żołnierzy.

Popisał się refleksem, gdy na słowa Jarosława Kaczyńskiego o konieczności rozmawiania w sprawach Białorusi z rosyjskim prezydentem, odparował, że z Moskwą nigdy nie należy rozmawiać na ten temat. Bo to tak samo, jak gdyby ktoś próbował rozmawiać z Rosją o relacjach z Polską.

Jarosław Kaczyński był w defensywie. Wyszedł z niej w środkowej części programu, gdy omawiano sprawy gospodarcze i kwestię katastrofy smoleńskiej. Wyrażał odczucia większości Polaków gdy mówił o niezadowoleniu z postępów śledztwa. Na plus może zaliczyć uwagi w sprawie wspierania polskiego kapitału i miejsc pracy. Za przykład posłużyło przeniesienie do Włoch produkcji "Pandy" z fabryki Fiata w Tychach.

W kwestiach światopoglądowych Kaczyńskiego i Komorowskiego różni niewiele. Obaj są przeciwni związkom partnerskim, mówią o kompromisie w sprawie in vitro, i są za utrzymaniem zapisanej w konstytucji zasady autonomii i współdziałania Kościoła i państwa. Marszałek odważniej akcentował sprawę in vitro.

Formuła debaty, w której kandydaci nie mogli zadawać sobie pytań, nie sprawdziła się. Zagłębianie się w kwestie merytoryczne było miejscami nużące. Chwile polemiki (częściej inicjowane przez Komorowskiego) były najciekawszymi momentami. Nie rozumiem skąd opór jego sztabu przed zadawaniem pytań przez kandydatów. Marszałek ma więcej argumentów na swoją korzyść i potrafi tego dowieść.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 9 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':