Może chcą państwo chorągiewkę, żeby pomachać - jeden z organizatorów kongresu
Polska Jest Najważniejsza przechadzał się w tłumie gości w warszawskim kinie Kultura rozdając biało-czerwone flagi. Kwadrans przed 14 na zewnątrz, przy Krakowskim Przedmieściu, przy wejściu do kina kłębił się tłum, bez szans na wejście do środka. Dla nich ustawiono telebim. Wewnątrz około 300 osób - wiele stoi, zabrakło wolnych foteli. - Nie spodziewaliśmy się takiego tłumu, jest tu ponad 500 osób, a wciąż dochodzą kolejni - mówił PAP zadowolony z frekwencji Michał Kamiński tuż przed rozpoczęciem kongresu.
Wielu przyszło z rodzinami. Była żona Pawła Poncyljusza i ich dzieci. Jan Ołdakowski przyszedł z synem, była też córka Elżbiety Jakubiak. Dzieci polityków tłoczyły się w kącie sceny, z biało-czerwonymi perukami w rękach. Miały je ubrać już na zakończenie spotkania, wchodząc na scenę. Ale komentowały też to, co się na niej działo: - Mój tata zawsze długo mówi - skomentowała córka Poncyljusza zwracając się do córki Jakubiak.
Przed kinem Forum Młodych PiS zorganizowało happening - w papierowych maskach trzech sympatyków partii Jarosława Kaczyńskiego odśpiewało "Bo do partii trzeba trojga"; mieli też transparenty z hasłem "Palikot Jest Najważniejszy". Nawiązali w ten sposób do rozmów jakie byli politycy PiS prowadzili z byłym posłem PO, który przez PiS traktowany jest jak persona non grata. Za swoje wypowiedzi o Lechu Kaczyńskim.
Kluzik-Rostkowska: Nowy rozdział polskiej polityki Wodzirejem na I kongresie był Marek Migalski. Gdy się pojawiał na scenie, sala skandowała: - Marek, Marek. Gdy jednak na scenę weszła szefowa Stowarzyszenia, sala zareagowała aplauzem. A z głośników popłynęła piosenka "Simply the best" Tiny Turner.
- Otwieramy dziś nowy rozdział polskiej polityki, zaczynamy oficjalnie działalność partii politycznej - Polska Jest Najważniejsza - oświadczyła szefowa PJN. I zapowiedziała, że zbieranie podpisów pod wnioskiem o rejestrację partii już się zaczęło.
Wystąpienie, spisane na kartce, odczytywała kilkanaście minut. Atakowała rządzących, wytykając premierowi, że nie został wybrany, by dziś mówić, że nie ma z kim przegrać. - Został wybrany, by wziąć odpowiedzialność za Polskę i ciężko dla niej pracować. Mój najpoważniejszy zarzut wobec premiera Tuska brzmi: brakuje panu odwagi. Odwagi prowadzenia poważnej polityki i traktowania opinii publicznej jako partnera do debaty o Polsce - recenzowała szefa rządu.
Oskarżała PO i PiS o prowadzenie wojny polsko-polskiej. - Panowie zejdźcie na ziemie, bo wasze spory i awantury na groźne miny nikogo już w Polsce nie interesują - zwróciła się do Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego. I zaprezentowała plany PJN: - Chcemy dać Polakom nadzieję, chcemy, by polska polityka kosztowała ludzi mniej nerwów, emocji i mniej pieniędzy, chcemy żeby polska polityka była bardziej lokalna, żebyśmy w naszych miasteczkach, wsiach mieli większy bezpośredni wpływ na otoczenie - ogólnikowo mówiła Kluzik-Rostkowska.
Konkrety przedstawili jej koledzy i koleżanki z PJN. - Wszystkim, którzy marzą o nowoczesnym, ale nie zapominającym o tradycji społeczeństwie, o rodzinie, która opiekuje się dziećmi i troszczy o seniorów, mówię dzisiaj "chodźcie z nami". Wszystkim, którzy chcą, żeby politycy zajmowali się tym, by młodzi ludzie po zakończeniu edukacji mieli szanse na pierwszą pracę, a nie na rejestrację w urzędzie zatrudnienia, mówię "chodźcie z nami" - zwróciła się już bezpośrednio do wyborców.
Poncyljusz: Przedsiębiorca - dobro narodowe Paweł Poncyljusz przedstawił sprawy gospodarcze. Jako były poseł z komisji Janusza Palikota "Przyjazne Państwo" długo i dużo mówił na temat przedsiębiorców i likwidacji biurokratycznych barier. - Wierzymy w wolny rynek, własność prywatną, wolność w działaniu niezależną od woli urzędników lub jej braku- mówił poseł. - Będziemy walczyć o to, by polskie sądy rozstrzygały sprawy gospodarcze i administracyjne w ciągu 90 dni, będziemy walczyć o redukcję długiej listy zezwoleń i koncesji, koniecznych przy zakładaniu firm - obiecywał Poncyljusz.
Paweł Poncyljusz mówił też, że konieczne jest ułatwienie dostępu młodym absolwentom prawa do zawodów prawniczych. W jego opinii, ostatnie lata to regres w tej kwestii i umacnianie się korporacji.
Jakubiak: Rodzina musi być najważniejsza Elżbieta Jakubiak, wyraźnie zdenerwowana, prezentowała zręby programowe PJN dotyczące polityki prorodzinnej. - To najważniejsze przemówienie w moim życiu. Za błędy i wpadki przepraszam, ale warto było być w polityce, by je dziś wygłosić. Marek pomóż, bo kobiety są atechniczne - stereotypowo zwróciła się do Marka Migalskiego, by pomógł jej zainstalować mikrofon. I zaczęła swoje wystąpienie programowe: - Czas skończyć z mentalnością władz, która nie pozwala się rozwijać swoim obywatelom. Rodzina musi być dla nas najważniejsza. Przyszły rok przyniesie troskę o to, czy dzieci będą miały na podręczniki, na wypoczynek. Będziemy się zastanawiać nad tym, kiedy nasze dzieci kupią swoje mieszkanie. Dziś rodzina w Polsce jest traktowana jak inkubator energii, ale jak uwolnić tę energię. Polityka rodzinna jest dziś problemem dla państwa. Dlaczego posiadanie dzieci oznacza wyrzeczenie? Dlaczego praca zawodowa jest rezygnacja z rodziny? - pytała retorycznie.
Kamiński: Bądźmy kozakami Aplauz rozległ się też na sali, gdy na scenę wszedł Michał Kamiński. Europoseł mówił o polityce zagranicznej: - Musimy pokazać, że jesteśmy kozakami, bo przed nami wielkie zadanie i wierzę, że to wypełnimy - mówił. I on, były autor zwycięskich kampanii PiS, nawiązał w niedzielę do wojny polsko-polskiej w kontekście polityki zagranicznej. - Nie chcemy jej eksportować. Ale to co, w Polsce dobre, nie to co złe - przekonywał. - Nie możemy jednej osobie albo jednej partii dawać prawa rozstrzygania o tym, kto jest dobrym patriotą. A debatę o sprawach zagranicznych zastąpiło "partyjniackie bicie się po głowach". - Jedni nazywają drugich oszołomami, drudzy nazywają tych pierwszych zdrajcami - wytykał Kamiński.
Odwoływał się do słów Jerzego Giedroycia, że Polska tym silniejsza jest na zachodzie, im ma bliższe relacje z sąsiadami na wschodzie. Był też akcent osobisty: - Chciałem przede wszystkim pogratulować odwagi i podziękować dwóm kobietom, dzięki którym tu jesteśmy i dzięki którym wierzę, że realnie zmienimy polską politykę - chciałem podziękować za odwagę Eli Jakubiak i Asi Kluzik-Rostkowskiej - powiedział.
Andrzej Sośnierz krótko mówił o służbie zdrowia. Zaproponował, by zdecentralizować NFZ i zinformatyzować służbę zdrowia. Zapowiedział, że PJN zbuduje program "Pacjent jest najważniejszy", ale na razie konkretów nie przedstawił.
Ruszyła strona polskajestnajwazniejsza.pl. W niedzielę ruszyła też strona internetowa polskajestnajwazniejsza.pl. Na niej będzie umieszczony program, który ma być konsultowany z internautami. PJN przedstawiła w środę swoją deklarację programową. Działacze odwołali się w niej do tradycji republikańskich, konserwatywnych i chrześcijańskich, a także do tradycji Solidarności. PJN chce być nowoczesną centroprawicą.
Powstanie stowarzyszenia Polska Jest Najważniejsza ogłosiła w listopadzie grupa b. polityków PiS - obok Kluzik-Rostkowskiej, Poncyljusza i Jakubiak także eurodeputowani PiS: Paweł Kowal, Michał Kamiński i Adam Bielan.
Tydzień później w Sejmie powstał klub Polska Jest Najważniejsza. W jego skład weszło wówczas 15 byłych posłów PiS, w tym inicjatorzy stowarzyszenia o tej samej nazwie. Na czele klubu stoi Kluzik-Rostkowska.