Jeżeli wstępne i jeszcze nieoficjalne wyniki wyborów do sejmiku się potwierdzą, to Ruch Autonomii Śląska (RAŚ) będzie miał trzech przedstawicieli w regionalnym parlamencie. Wszystko wskazuje na to, że w sejmikowych ławach zasiądzie lider RAŚ Jerzy Gorzelik, Henrym Mercik, na co dzień konserwator zabytków w Chorzowie oraz Janusz Wita, do tej pory zastępca wójta w Mszanie.
W całym województwie, według danych z blisko 90 proc. komisji, RAŚ zdobył poparcie 9,1 proc. wyborców. Na dodatek w okręgu katowickim, chorzowskim i rybnickim autonomiści pokonali SLD.
- Będziemy jedynym niepartyjnym ugrupowaniem w sejmiku i liczę na to, że uda nam się odbetonować scenę polityczną, tak by przestały na niej dominować wyłącznie partie- mówi Gorzelik. I przypomina, że zdobycie mandatów radnych było pierwszym etapem wieloletniego planu RAŚ, na którego końcu jest ponowne przyznanie regionowi autonomii. Według RAŚ, ma to nastąpić w 2020 roku.
Działaczom stowarzyszenia gratuluje poseł niezrzeszony Kazimierz Kutz. - RAŚ to ruch regionalny, a więc najzdrowszy, bo prawdziwie obywatelski. I jeszcze w dodatku śląski - mówi.
Kutz uważa, że RAŚ odniósł sukces ponieważ coraz powszechniejsze na Śląsku staje się przekonanie, że w samorządach powinni zasiadać przedstawiciele lokalnych społeczności, a nie tylko działacze partyjni. - Walka z upartyjnieniem samorządu to bardzo ciekawe i obiecujące zjawisko - przekonuje Kutz.
Socjolog prof. Marek Szczepański podkreśla tymczasem, że obecność RAŚ w sejmiku jest symboliczna z zupełnie innego powodu. Oto postulaty przywrócenia autonomii w końcu znalazły wyraźne uznanie u wyborców. - Nie powiedziałbym jednak, że nastąpił jakiś przełom jeśli chodzi o odpartyjnienie tych wyborów. Dla mnie to wyraz oczekiwań na większą decentralizację kraju - dodaje prof. Szczepański.
Wybory do sejmiku śląskiego wygrała PO. Zdobyła ok.34,4 proc. głosów, co da jej 23 mandaty w liczącym 48 miejsc sejmiku. Drugi jest PiS, który poparł co piąty wyborca. Da to temu ugrupowaniu 11 radnych. Tylko o dwóch przedstawicieli mniej będzie miał Sojusz Lewicy Demokratycznej (15,7 proc. głosów). Listę sejmikowych ugrupowań zamyka PSL. Ludowcy zyskali 6,5 proc. poparcie i będą mieli dwóch posłów.
Źródło: Gazeta Wyborcza