http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kandydaci do Trybunału obywatelsko wysłuchani

Ewa Siedlecka
2010-11-17, ostatnia aktualizacja 2010-11-16 23:40

Trybunał Konstytucyjny
Trybunał Konstytucyjny
Fot. Sławomir Kamiński / AG

Między innymi o pierwszeństwo prawa unijnego i związki partnerskie pytano wczoraj kandydatów na sędziów do Trybunału Konstytucyjnego podczas obywatelskiego monitoringu

Monitoring organizuje po raz ósmy koalicja organizacji pozarządowych. Na wczorajszy z sześciorga kandydatów nie przyszło dwoje - kandydatka PiS prof. Krystyna Pawłowicz oraz kandydat PSL i PO prof. Marek Zubik. Przyszli za to rekomendowani przez PO prof. Bogusław Banaszak, adwokat Stanisław Rymar i prof. Piotr Tuleja. A także rekomendowany przez SLD prof. Andrzej Wróbel.

Pytania o Trybunał...

Kandydaci pytani byli o to, czy kompetencje Trybunału powinny się zmienić. Mec. Rymar nie widzi takiej potrzeby: - Stabilność prawa jest najważniejsza. Szeroko o propozycjach zmian mówił prof. Tuleja, dyrektor w Biurze Trybunału. Mówił m.in. o konieczności dania Trybunałowi szerszych możliwości decydowania o skutkach orzeczenia - kiedy wchodzi w życie; jak sądy mają się zachowywać, zanim wejdzie, skoro wiedzą, że przepis jest niekonstytucyjny itd.

Prof. Tuleja uważa też, że przepis o delegalizacji partii, której statut jest sprzeczny z konstytucją, jest za wąski. I Trybunał musi ją zdelegalizować, choć czasem niekonstytucyjność statutu nie jest drastyczna. Z kolei prof. Wróbel krytykował Trybunał za to, że za często i na nazbyt długo odracza wejście w życie swoich wyroków. Prof. Banaszak wypowiedział się przeciwko pomysłom, by przywrócić Trybunałowi prawo do dawania wykładni ustaw. Uznał też, że o delegalizacji partii powinny orzekać wyłącznie sądy powszechne.

...o związki partnerskie...

Wszyscy kandydaci z rezerwą podeszli do pomysłu, by przy zgłaszaniu kandydatur do Trybunału obowiązywał parytet. Wszyscy byli też zgodni, że konstytucja - mówiąc, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny jest pod ochroną państwa - nie wyklucza zalegalizowania związków partnerskich. - Diabeł tkwi w szczegółach - podkreślił prof. Banaszak. Kandydaci byli jednak zgodni, że np. wspólne opodatkowanie czy prawo do adopcji dziecka partnera nie oznaczałoby niekonstytucyjności ustawy o związkach partnerskich.

...o prawo unijne...

Kandydaci byli też pytani, czy zawsze polskie prawo powinno być podporządkowane prawu UE. Tylko prof. Wróbel zdecydowanie stwierdził, że niedostosowanie polskich przepisów do unijnych - w tym konstytucji - kłóci się z faktem, że przystąpiliśmy do Unii, podpisując traktat międzynarodowy w trybie przewidzianym konstytucją. Podkreślił jednak: - Nie ma zasady nadrzędności prawa unijnego, jest zasada współpracy i dialogu. Prof. Banaszak miękko zauważył: - Prawo unijne nie jest prawem obcym. Wszystkie państwa uczestniczą w jego uchwalaniu.

- Uznaję zasadę nadrzędności prawa UE, ale dopuszczam wyjątki - powiedział prof. Tuleja. - Choć nie wyobrażam sobie, by Trybunał wyłączył stosowanie jakiegoś unijnego prawa na terenie Polski.

Prof. Tuleja dodał, że trybunały konstytucyjne będą musiały wypracować jakąś "tożsamość konstytucyjną", "jądro", które będzie ponad prawem UE. Podobnie jak prof. Wróbel jest przeciwny temu, by Trybunał badał unijne prawo pochodne.

- Czasem Trybunał będzie zmuszony naprawiać niedoskonałości prawa unijnego - uznał mec. Rymar.

...i kwalifikacje

"Gazeta" spytała o osobiste kwalifikacje kandydatów. Mec. Rymara, czy nie uważa, że przeszkodą w sędziowaniu będzie wiek, bo niedługo kończy 70 lat, a kadencja jest dziewięcioletnia. - Jeśli zacznę chorować, zrezygnuję z funkcji sędziego - zapowiedział. I dodał: - Funkcję w Trybunale traktuję jak działalność społeczną. Mam już duże doświadczenie i chciałbym się nim podzielić.

Prof. Banaszaka zapytaliśmy, czy przeszkodą w kandydowaniu do Trybunału może być proces o plagiat, jaki się przeciwko niemu toczy. - To proces cywilny, chodzi o słownik. Moi przełożeni z Uniwersytetu Viadrina uznali, że nie ma podejrzenia plagiatu. Nie sądzę, żeby to miało jakieś znaczenie - odpowiedział.

Jutro kandydatów przesłucha i zaopiniuje sejmowa komisja sprawiedliwości.

Sejm wybierze jeszcze w listopadzie czterech nowych sędziów Trybunału.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':