http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Schetyna: Jestem wicesamcem alfa w PO

Rozmawiała Renata Grochal
2010-09-28, ostatnia aktualizacja 2010-09-28 18:52

- Obaj z Tuskiem rozumiemy, że PO jest jak łódź - może się obronić przed wiatrem, przed falami, ale bardzo łatwo ją wywrócić, kiedy zacznie się chybotać wewnątrz - mówi o swoich relacjach z premierem Tuskiem marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna

Grzegorz Schetyna
Fot. Wojciech Olku?nik / Agencja Gazeta
Grzegorz Schetyna
Renata Grochal: Jaki dziś jest największy problem PO?

Marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna: - Wygrać wybory samorządowe, parlamentarne, utrzymać siłę Platformy i nie pokłócić się.

Ale od kilku miesięcy obserwujemy wojnę podjazdową między panem a Donaldem Tuskiem. Kto jest samcem alfa w PO?

- Tusk jest samcem alfa.

A pan?

Ja jestem wicesamcem alfa (śmiech). Donald Tusk jest premierem, przewodniczącym PO - to jest poza kwestią. Jest pytanie, co będzie, kiedy wygramy kolejne wybory.

Co będzie?

- Ustaliliśmy, że będziemy dalej ściśle współpracować. Nie możemy sobie pozwolić, na jakiekolwiek walki w PO. Kluczową perspektywą dla Platformy są wybory parlamentarne, które musimy wygrać. Wtedy Donald Tusk będzie dalej szefem PO i premierem. Ja mam być wiceprzewodniczącym. Ale to nie jest tylko partia Tuska i Schetyny. Trzeba uwzględnić też aspiracje innych polityków.

Czyli jednak grzęźniecie w rozgrywkach

- Na razie nie. PO utrzymuje kierunek jazdy. Nawet jeśli trochę zarzuca tym samochodem.

Tusk mówił na sobotnim kongresie, że jeśli ktoś w sukcesie PO szuka sposobu na realizację własnego interesu, to pomylił salę. To było do pana czy do "spółdzielni" Cezarego Grabarczyka?

- PO wybiera nowe władze na kolejne lata. Kierunek i tempo wyznacza przewodniczący. I tak odbieram wystąpienie Tuska. Adresatem jest cała Platforma. Również ci, którzy będą tworzyć listy samorządowe, później listy parlamentarne.

Jesteście pewni siebie, pewni wygranej. Może premierowi chodziło o to, że woda sodowa uderzyła wam do głowy?

- Jak powiedział Lord Acton: każda władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie. Zawsze o tym mówiliśmy. Przy tak ostrym skręcie PiS na prawo, zostaje dużo miejsca. I bardzo prawdopodobne, że będziemy beneficjentami tego w krótkiej perspektywie. Wygramy wybory samorządowe i parlamentarne, które dadzą nam drugą kadencję. Dlatego dziś jest dobry moment na ostrzeżenie. Nie możemy powtórzyć błędu SLD i AWS - konfliktu na szczytach, czy konfliktu spółdzielni. Tusk mówił: jeśli nie będziemy pilnować siebie, to ludzie nas przypilnują. Ma oczywiście rację

W PO już są zwalczające się spółdzielnie: pańska, ministra Grabarczyka.

- Nie ma żadnych spółdzielni. Oczywiście, w partii jest rywalizacja. Efekt tej rywalizacji jest pozytywny. Sobotni wybór rady krajowej przebiegał dokładnie według ustaleń. Tylko głupiec uczy się na własnych błędach, my uczymy się na błędach innych. To czy się pokłócimy zależy tylko od nas. Zgadzam się z Tuskiem, że dziś PO jest największym zagrożeniem sama dla siebie.

Jakie są dziś relacje między panem a premierem Tuskiem?

- Dobre. Współpracujemy. Wspieramy się w budowie fundamentu pod zwycięstwo Platformy w wyborach samorządowych i parlamentarnych. Obaj rozumiemy, że PO jest jak łódź - może się obronić przed wiatrem, przed falami, ale bardzo łatwo ją wywrócić, kiedy zacznie się chybotać wewnątrz. Nawet jeśli ktoś stara się mieć dobre intencje, a chyboce łodzią - jak Andrzej Halicki - szkodzi PO.

Cały wywiad z Grzegorzem Schetyną w środę w "Gazecie Wyborczej"

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 17 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    36 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':