http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Mariusz Kamiński zwolniony z CBA

PAP, dmrk
2010-09-09, ostatnia aktualizacja 2010-09-09 13:07

Mariusz Kamiński został oficjalnie zwolniony z CBA. Były szef tej służby nazywa to "farsą" i nie odpowiada na pytanie, czy odbierze decyzję o zwolnieniu, co jest konieczne do formalnego załatwienia sprawy.

Mariusz Kamiński, były szef CBA
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Mariusz Kamiński, były szef CBA
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Decyzja została podjęta m.in. na podstawie art. 64 znowelizowanej ustawy o CBA, w myśl którego funkcjonariusza można zwolnić, jeśli zostanie wniesiony przeciwko niemu akt oskarżenia - powiedział PAP rzecznik CBA Jacek Dobrzyński. - Zgodnie z ustawą o CBA pan Kamiński jest funkcjonariuszem Biura, a więc decyzja o zwolnieniu po jego oskarżeniu przez prokuraturę jest zasadna - powiedział Dobrzyński.

Na początku września Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie oskarżyła Kamińskiego m.in. o nadużycie uprawnień, kierowanie nielegalnymi działaniami operacyjnymi CBA oraz kierowanie podrabianiem dokumentów i wyłudzeniem poświadczenia nieprawdy w oparciu o te dokumenty.

Według informacji PAP były szef CBA zostanie formalnie zwolniony dopiero w chwili, gdy odbierze tę decyzję.

Mariusz Kamiński nazwał tę sytuację "farsą" i nie odpowiedział, czy odbierze decyzję o zwolnieniu, co jest konieczne do formalnego zakończenia sprawy.

"Zostałem rok temu usunięty z CBA, z naruszeniem prawa, przez Donalda Tuska. Działania pana Wojtunika wobec mojej osoby uważam za farsę" - podkreślił poproszony przez PAP o komentarz.

To kolejna odsłona sporu pomiędzy Kamińskim - który twierdzi, że nie jest funkcjonariuszem CBA i odszedł z Biura w chwili odwołania go ze stanowiska szefa CBA (premier podjął taką decyzję w październiku 2009 r.) - a nowym kierownictwem CBA; opierając się na przepisach prawnych i ustawie o Biurze (chodzi m.in. o wysokość wynagrodzenia Kamińskiego i nieodprowadzanie za niego składek do ZUS) twierdzi ono, że był funkcjonariuszem.

W październiku 2009 r., tuż po objęciu stanowiska szefa CBA, Paweł Wojtunik zawiesił Kamińskiego - jako funkcjonariusza - w pełnionych obowiązkach. Ta decyzja miała związek właśnie z zarzutami, jakie Kamińskiemu postawiła rzeszowska prokuratura (dotyczące nadużycia władzy przy rozpracowywaniu w 2007 r. tzw. afery gruntowej). W połowie stycznia, po upływie trzymiesięcznego terminu zawieszenia, Wojtunik podjął decyzję o nieprzedłużeniu zawieszenia i przeniesieniu Kamińskiego do "grupy stanowisk tymczasowych". Kamiński przez cały ten czas otrzymywał pensję - ponieważ jednak nie chciał jej odbierać, składano ją w depozycie. Obecnie jest to już kwota rzędu kilkudziesięciu tysięcy zł.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 8 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':