Spośród 378 protestów wyborczych, które wpłynęły do Sądu Najwyższego - 14 uznano za zasadne. Jednak naruszenie procedury nie miało wpływu na wynik wyborów
Rozpoznanie wszystkich protestów było konieczne, aby uznać ważność wyborów prezydenckich. Posiedzenie w tej sprawie odbędzie się 3 sierpnia. Tego samego dnia zaplanowano także posiedzenie ws. rozstrzygnięcia ważności wyborów uzupełniających do Senatu.
Łącznie do Sądu Najwyższego wpłynęło 378 protestów. W 233 przypadkach zarzuty uznano za bezzasadne, a 131 protestów Sąd pozostawił bez dalszego biegu ze względu m.in. na wniesienie ich przez osoby do tego nieuprawnione. Wśród przypadków pozostawionych bez dalszego biegu znalazło się też 46 protestów, które wysłano przed ustawowym terminem lub po nim.
Najwięcej protestów - 210 - zostało wysłanych w ramach akcji Protest Wyborczy. Inicjatorzy, niezadowoleni z organizacji wyborów prezydenckich mimo powodzi, nawoływali w internecie do składania protestów wyborczych. Ich zdaniem został naruszony przepis konstytucji mówiący o równości wyborów, gdyż mieszkańcy zalanych trenów mieli utrudnioną możliwość fizycznego uczestnictwa w samych wyborach oraz nie mieli możliwości uczestnictwa w kampanii wyborczej.