http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Sprawy zagraniczne: obaj kandydaci zaliczyli wpadki

Bartosz Węglarczyk
2010-06-27, ostatnia aktualizacja 2010-06-28 07:56

Podczas debaty większość pytań o politykę zagraniczną dotyczyła jej w bardzo wąskim zakresie, bo śledztwo smoleńskie jest sprawą polskiej prokuratury, a wysokość wydatków na armię to sprawa budżetu, a nie MSZ. Ale i tak obu kandydatom udało się pokazać zasadniczą różnicę między nimi

SONDAŻ
Czy znasz kogoś, kto nie będzie głosował w II turze bo 4 lipca ma inne plany?

Tak
Nie

Debata Kaczyński - Komorowski: stenogram debaty + wideo;
wynik: 208 do 184 dla Komorowskiego - opinie publicystów;
komentarze: ekspertów, polityków, internautów.



Zdumiało mnie zarzucanie przez Jarosława Kaczyńskiego rządowi PO, że ten nie wprowadził Polski do grupy największych gospodarek G20. Po pierwsze - rząd PiS miał też tę szansę, ale jego polityka zagraniczna, polegająca na waleniu pięścią w stół i stawianiu żądań, nie sprzyjała budowaniu sojuszów. A bez tych wejście do G20 po prostu nie było możliwe.

Największą wpadką Kaczyńskiego była jednak propozycja, by o Białorusi rozmawiać z Rosją. Rzeczywiście wśród wielu zachodnich ekspertów uważa się, że klucz do demokratyzacji białoruskiego życia publicznego leży właśnie w Moskwie, ale polski polityk, tak wyczulony na symbole i historię, powinien wiedzieć, że Polacy, jak mało kto w świecie, nie lubią, by rozmawiać o ich losie poza ich plecami.

Bronisław Komorowski słusznie tę zadziwiającą sprzeczność w koncepcji kandydata PiS wytknął. Ma też rację, że jedyną metodą na wciągnięcie Białorusi w stronę demokracji wydaje się być powolne, mozolne tłumaczenie i białoruskim politykom, i zwykłym Białorusinom, dlaczego demokracja jest lepsza.

Podobało mi się też nawoływanie Komorowskiego do budowania polityki zagranicznej na pojednaniu. Pojednanie polsko-niemieckie jest gigantycznym i niemożliwym do przecenienia osiągnięciem polskiej dyplomacji. Możliwe dziś pojednanie polsko-rosyjskie miałoby równie gigantyczne znaczenie dla Polski.

Nie rozumiem jednak demagogicznej i populistycznej wypowiedzi kandydata PO na temat "polityki ekspedycyjnej". Nie rozumiem, dlaczego Komorowski wzywa do tego, "by cenić krew polskiego żołnierza", a w następnym zdaniu zaznacza, że byłby gotów tę krew sprzedać za prawo wyjazdu Polaków na wczasy w Chicago bez wizy.

Wolałbym również, by kandydat na prezydenta ważnego kraju członkowskiego NATO rozumiał, że powodzenie misji Sojuszu w Afganistanie zdecydowanie leży w polskim interesie narodowym, a więc nasze wspieranie tej misji - m.in. poprzez służbę naszych żołnierzy - nie jest w żadnym razie "wysyłaniem żołnierzy tam, gdzie nie mamy żadnych interesów narodowych".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':