Przed wczorajszymi obradami Rady Naczelnej PSL prezes partii Waldemar Pawlak przes³a³ do Jaros³awa Kaczyñskiego i Komorowskiego list z pytaniem o stanowisko w sprawach interesuj±cych Stronnictwo. Odpowiedzi nadesz³y od obu kandydatów i by³y zaskakuj±co zgodne. Obaj popierali m.in. program rozwoju obszarów wiejskich, budowê infrastruktury na wsi, u³atwienie w dostêpie do dodatków prorodzinnych dla nisko zarabiaj±cych, obaj zamierzali utrzymaæ KRUS (choæ Komorowski zaznaczy³, ¿e chce tê instytucjê zreformowaæ).
- Pozostawiamy autonomiczn± decyzjê naszym wyborcom - mówi³ wczoraj Pawlak - aby bior±c pod uwagê te przes³anki, które wynikaj± z odpowiedzi kandydatów, podjêli decyzjê najlepsz±: w ich sercu, w ich przekonaniu, w ich sumieniu najlepiej s³u¿±c± naszemu krajowi.
Pawlak przyzna³, ¿e dyskutowano o poparciu którego¶ z kandydatów. Chodzi³o o Bronis³awa Komorowskiego. Jaros³aw Kalinowski poinformowa³, ¿e nad mo¿liwo¶ci± poparcia Kaczyñskiego nie by³o g³osowania.
Zanim dosz³o do g³osowania, sam prezes PSL postawi³ wniosek o wotum zaufania. Zaapelowa³ o to Janusz Piechociñski, którego zdaniem wynik 1,75 proc. poparcia dla lidera PSL w I turze, jest klêsk±. Sam Pawlak oceni³ wyst±pienie Piechociñskiego jako cios w plecy.
¬ród³o: Gazeta Wyborcza