http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kik: Napieralski nie wskaże nikogo

Rozmawiała Agata Kondzińska
2010-06-25, ostatnia aktualizacja 2010-06-25 15:46

Grzegorz Napieralski
Grzegorz Napieralski
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

Grzegorz Napieralski powinien zostawić swobodę wyboru wyborcom lewicowym. Jestem spokojny o nich. Poprą Komorowskiego, ale to jest wybór każdego z osobna, a nie związanie się partii żadnymi zobowiązaniami, żadną współpracą - mówi politolog związany z lewicą.

Prof. Kazimierz Kik
Fot. Paweł Małecki / AG
Prof. Kazimierz Kik
Agata Kondzińska, wyborcza.pl: - Co powinien zrobić Grzegorz Napieralski?

Kazimierz Kik, politolog z Uniwersytetu im. Jana Kochanowskiego w Kielcach: - Do ostatniego dnia powinien pozostawić w niepewności jednego i drugiego kandydata, a potem dać swobodę wyboru wyborcom lewicy Napieralski ma zupełnie inne zadanie. Jest nadzieją lewicy i powinien tak postępować, by stworzyć optymalnie korzystne pozycje wyjściowe dla wyborów samorządowych i parlamentarnych.

Niektórzy mówią: niech się targuje za konkretne ustawy

- Nic by nie ugrał. Jego zadaniem jest oswajać prawicę z lewicą. Nauczyć szacunku dla lewicy. Wybić im z głowy ataki na lewicę, pogardzanie lewicą, insynuacje antylewicowe.

Jarosław Kaczyński już nie mówi postkomuniści. Mówi ludzie lewicowi.

- Więc właśnie. To najlepsza nauka.

Czyli Napieralski ma budować tożsamość wokół SLD?

- Tak. Odbudowywać w zasadzie lewicową tożsamość w całkowitej autonomii od sił prawicowych. I to obu partii. Bo zbliżanie się do jednej oznacza zbyt liberalne odchylenie, do drugiej - nazbyt konserwatywne. A ponieważ pojawiła się szansa na odbudowanie lewicy, musi być ona samodzielna i niezależna.

A skąd ta szansa?

- Przyczyny są dwie. Stopniowe zmęczenie społeczeństwa prawicą i kłótniami między partiami prawicowymi. A po drugie pojawił się młody lider o wyrazistych poglądach, ogromnej ambicji i motywacji do działania. Pojawiła się nadzieja w tym rozproszonym elektoracie lewicowym, że jest ktoś kto stwarza szansę na zaufanie. Bo to też kwestia wiarygodności. I myślę, że Napieralski swoim postępowaniem udowodnił, że jest politykiem lewicy, nie centrolewicy, nie liberalizującym.

To nie za wąsko?

- Myślę, że Grzegorz Napieralski uczyni z tego punkt wyjścia pod budowę szerszego frontu. Ale by go budować, trzeba mieć jakiś rdzeń. Przecież najpierw buduje się fundament, a potem pierwsze, drugie piętro. Są dwie drogi do budowy centrolewicy. Pierwsza poprzez rozproszenie wysiłków. I taka próba już była.

LiD?

- Tak. SLD było rozproszone i pozostali partnerzy też nie byli silni. I ta droga jak się okazało doprowadziła do minimalnych korzyści politycznych. Nie stworzyła fundamentu pod odbudowę lewicy.

A droga druga?

- Najpierw zbudować silny fundament lewicowy, czyli silny SLD. Ale inny. Młody, oczywiście nie wszyscy muszą być młodzi, bo to nie jest kwestia wieku, ale w tym sensie, już nie tak bezpośrednio utożsamiany z aparatem postkomunistycznym. Ludzi już nieobciążonych tymi wszystkimi dwuznacznościami dawnej epoki. A więc młody, a jednocześnie pryncypialny. Bo pryncypialność jest warunkiem wiarygodności lewicowej.

To jakie gesty powinien wykonać teraz Napieralski?

- Zostawić swobodę wyboru wyborcom lewicowym. Jestem spokojny o nich. Wyborcy lewicowi poprą Komorowskiego, ale to jest wybór każdego z osobna, a nie związanie się partii żadnymi zobowiązaniami, żadną współpracą.

A powinien dokonać rozliczenia w partii wobec wewnętrznej opozycji?

- Nie. To byłoby najgorsze rozwiązanie. On potrzebuje silnego SLD, a nie osłabionego dodatkowymi secesjami. Jego sukces stworzył mu silną pozycję wewnątrz partii. Jeśli jego oponentom leży na sercu los lewicy powinni stanąć obok Napieralskiego. A on nie powinien rozliczać ich za to, że wątpili. Wielu wątpiło.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 11 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':