http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Tiry Komorowskiego jadą w Polskę

Renata Grochal
2010-06-04, ostatnia aktualizacja 2010-06-04 20:57

Ponad 1,5 miliona książeczek o Bronisławie Komorowskim będzie od poniedziałku rozdanych w całym kraju. Kandydat PO na prezydenta roześle też do Polaków listy z prośbą o poparcie w wyborach

SERWISY
Od piątku siedem tirów rozwozi po całej Polsce kilkunastostronicowe książeczki - ulotki o kandydacie PO na prezydenta [zobacz zdjęcia obok]. W poniedziałek na konferencji prasowej pokaże je sztab marszałka Sejmu. Później będą rozdawane w miastach i na wsiach. - To pierwsza taka kampania "door to door" w Polsce. Członkowie PO i wolontariusze będą chodzić od drzwi do drzwi i namawiać do głosowania na naszego kandydata - mówi "Gazecie" europoseł Sławomir Nitras ze sztabu Komorowskiego.

W ulotce, którą dostaliśmy, czytamy m. in., że kandydat PO na prezydenta chce być "gwarantem wartości wspólnoty i solidarności. Chce łączyć i szukać porozumienia". Marszałek Sejmu zapewnia, że jako prezydent będzie współpracował z każdym rządem. Podkreśla, że ochrona zdrowia, nauka i edukacja "są kluczowe dla rozwoju Polski i nie mogą pozostawać poza obszarem zainteresowań głowy państwa". Komorowski występuje na zdjęciach m.in. z premierem Donaldem Tuskiem, prezydentem Francji Nicolasem Sarkozy'm, kanclerz Angelą Merkel i szefem PE Jerzym Buzkiem.

Pisze też o swojej żonie Annie, że jest osobą "dzielną, odważną i dobrze zorganizowaną", a gdy w stanie wojennym został internowany w Jaworzu, odnalazła tę miejscowość na mapie i jako pierwsza z żon internowanych dojechała tam, by odwiedzić męża. Komorowski pisze też o przodkach, którzy wywarli wpływ na jego życie, m.in. o ciotce Helenie Wołłowicz, łącznicze i sanitariuszce z Pułku "Baszta". Podczas Powstania Warszawskiego w 1944 r. miała ona uratować przed bombardowaniem ojca Jarosława Kaczyńskiego Rajmunda.

Oprócz ulotek w najbliższych dniach do prywatnych domów w całej Polsce zostaną też rozesłane listy od Komorowskiego z prośbą o głosy. Podobne listy w 2005 r. wysłał do wyborców Donald Tusk.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 108 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    67 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':