- Nie wiem czy będzie konferencja, mama takie przeświadczenie, że Paweł się troszeczkę zagalopował - mówiła w czwartek w TOK FM szefowa sztabu Jarosława Kaczyńskiego. - Wyczerpał limit wpadek.
Odniosła się w ten sposób m.in. do słów Poncyljusza, który sugerował, że list rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, może być polityczną grą. Potem za to przeprosił. - Ta kampania jest w takim tempie, że wszyscy po drodze gafy popełniamy. Będzie uważniej ważył słowa - dodała Kluzik - Rostkowska.
Ale czy rzeczywiście krytyka należy się Poncyljuszowi, jeśli chodzi o poniedziałkową konferencję? O terminie poinformował Jan Dziedziczak, sekretarz Jarosława Kaczyńskiego w TVN24. - On sam wybrał ten moment - dodał. I zapowiedział, że jedynie godzina nie jest jeszcze znana.
A Joanna Kluzik - Rostkowska podała więcej wątpliwości: - Konferencja ma być elementem większej całości i nie wiem czy będzie w poniedziałek czy ja przesuniemy - stwierdziła.
Źródło: Gazeta Wyborcza