Nagroda Karola Wielkiego przyznawana jest corocznie od 1950 r. ludziom, którzy szczególnie zasłużyli się dla jedności europejskiej. Jest najbardziej znaną i prestiżową polityczną nagrodą w Niemczech. Polski premier został pierwszym laureatem, któremu nagrodę wręczył urzędujący kanclerz Niemiec. Angela Merkel chce w ten sposób szczególnie wyróżnić polskiego premiera za poprawę stosunków między Polską a Niemcami.
Kuratorium miasta Akwizgran przyznało polskiemu premierowi tę prestiżową nagrodę za - jak uzasadniono - "niebanalną biografię w służbie wolności i demokracji oraz w uznaniu szczególnych zasług dla porozumienia i współpracy Rzeczpospolitej Polskiej z jej europejskimi partnerami".
Organizatorzy uroczystości podkreślają, że to wyróżnienie dla "polskiego patrioty i wielkiego Europejczyka, który przed trzema dekadami wraz z wieloma działaczami ruchu "Solidarność" położył kamień węgielny pod ponowne zjednoczenie Europy, a dziś w szczególny sposób angażuje się dla demokratycznej i otwartej na świat Polski, zakotwiczonej w kręgu europejskiej rodziny narodów".
Czas Europy dopiero nadchodzi Tusk - odbierając nagrodę - powiedział, że odczuwa dumę, kiedy patrzy na listę wcześniejszych laureatów. Jak dodał, ta duma wynika z faktu, że stąd, z Akwizgranu, jednej z symbolicznych stolic kontynentu, "po raz kolejny dostrzegliście, że doświadczenie, które było naszym (polskim) udziałem, przybliża Europę Europejczykom".
Premier podkreślił, że urodził się w Gdańsku, mieście, którego historia, zwłaszcza ostatniego stulecia, stanowi - według niego - lekcję dziejów powszechnych.
Tusk ocenił, że epopeja Solidarności jest nie tylko fragmentem jego biografii, ale składa się na zbiorową biografię pokolenia, które współtworzyło ten wielki ruch społeczny. - Dzisiaj wiemy także, że był to pierwszy krok na polskiej drodze do Europy i naszej obecności w UE - podkreślił.
Przypomniał też, że Sierpień 1980 roku zaczął się w Gdańsku, w stoczni im. Lenina.
- Europa to wiara, to nadzieja, najwięcej Europy można znaleźć w pojedynczym człowieku - podkreślił Tusk. Zapewnił, że Polacy wierzą w Europę i jej przyszłość. Jak dodał, Europa potrzebuje przywódców, którzy w nią wierzą. - Czas Europy dopiero nadchodzi - podkreślił.
Tusk trzeci po Geremku i Janie Pawle II Na zaproszenie Tuska w uroczystości w Akwizgranie udział wzięli m.in.: szef Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, były prezydent Aleksander Kwaśniewski, byli premierzy: Marek Belka, Jan Krzysztof Bielecki, Kazimierz Marcinkiewicz, Józef Oleksy, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, unijny komisarz Janusz Lewandowski, prof. Norman Davies i Andrzej Wajda.
Obecna również była premier Ukrainy Julia Tymoszenko, która powiedziała dziennikarzom, że bardzo chciała być na uroczystości wręczenia nagrody Donaldowi Tuskowi, bo uważa polskiego premiera za "wielkiego Europejczyka i przyjaciela Ukrainy jeśli chodzi o kurs europejski i ważnego partnera jeśli chodzi o organizację Euro 2012".
Aleksander Kwaśniewski podkreślał w rozmowie z dziennikarzami, że nagroda Karola Wielkiego, to bardzo ważne prestiżowe wyróżnienie, które ma swoją 60-lenią historię. - Myślę, że pokazuje, jak ważnym partnerem jest dziś Polska w Unii Europejskiej, że wnosimy nowe wartości, nową energię- mówił były polski prezydent. Jego zdaniem, premier Donald Tusk jest mocnym reprezentantem tego proeuropejskiego nurtu i polskiej roli w rozszerzonej Europie".
Przed uroczystością wręczenia nagrody Tusk wziął udział, razem z kanclerz Merkel, w mszy św. w katedrze w Akwizgranie.
Donald Tusk został laureatem nagrody Karola Wielkiego jako trzeci Polak w historii. W roku 1998 wyróżnienie otrzymał ówczesny szef naszej dyplomacji Bronisław Geremek, a nagrodę specjalną, w roku 2004 przyznano
papieżowi,
Janowi Pawłowi II. Najoryginalniejszego wyboru kapituła nagrody dokonała w 2002 r., kiedy przyznano ją walucie euro.