Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
Dziś swojego kandydata wskaże PSL, w sobotę PiS. A marszałek już zapowiedział: wybory 20 czerwca, druga tura - 4 lipca. Kto wygrywa? A kto ma największe szanse w swoim środowisku?
Z badań przeprowadzonych przez GFK Polonia dla "Rzeczpospolitej" wynika, że największe poparcie wśród kandydatów branych pod uwagę w PiS miałby Jarosław Kaczyński. Zagłosowałoby na niego 26 proc. badanych. Na Zbigniewa Ziobrę - 21 proc., a na Zytę Gilowską już tylko 13 proc.
Jednak każdy z nich przegrałby z kandydatem Platformy - Bronisławem Komorowskim. Poparłoby go 49 proc. badanych, gdyby wystartował przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu, na którego zagłosowałoby 26 proc. A potem długo, długo nic. Bo na trzecim miejscu dopiero Ryszard Kalisz (SLD) z poparciem 6 proc. Tuż za nim Andrzej Olechowski (5 proc.) i Waldemar Pawlak z 3 proc. poparciem.
Jak wynika z sondażu dla "Rzeczpospolitej" szanse PiS maleją wraz z każdym innym kandydatem tej partii. Na Ziobrę zagłosowałoby 21 proc. ankietowanych, na Gilowską - 13. proc.
Tragedia pod Smoleńskiem nie zmieniła dotychczasowego rozdziału na politycznej scenie. Nadal faworytem jest kandydat PO a do II tury wszedłby kandydat PiS. Podobnie wynika z sondażu TNS OBOP dla "Faktu", w którym wzięto pod uwagę siedem hipotetycznych sytuacji. W każdej z nich Bronisław Komorowski walczy w II turze z konkurentem z opozycji. I wygrywa. A w PiS największe szanse ma Jarosław Kaczyński(32 proc. poparcia), Komorowski - 55 proc.
I dalej OBOP podaje: Ziobro (27 proc.) - Komorowski (60 proc.), Gilowska (19 proc.) - Komorowski (66 proc.)
Jest jednak jedno ważne spostrzeżenie wynikające z sondażu dla "Rzeczpospolitej". Gdyby wybory prezydenckie odbyły się w najbliższą niedzielę do urn poszłoby aż 84. proc. badanych. Zapowiedzi tak dużej frekwencji nie było chyba nigdy wcześniej.