http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Czy kampania prezydencka 2010 będzie kopią amerykańskiej?

Dominik Uhlig
2010-01-04, ostatnia aktualizacja 2010-01-03 21:45

Wywiad z prezydentem Obamą przeprowadził 11-letni Damon Weaver...
Wywiad z prezydentem Obamą przeprowadził 11-letni Damon Weaver...
Youtube

Polscy politycy pełnymi garściami czerpią z dorobku speców od politycznego marketingu zza oceanu

Wywiad z premierem Tuskiem przeprowadza 14-letni Bartek Błaszczyk
Youtube
Wywiad z premierem Tuskiem przeprowadza 14-letni Bartek Błaszczyk
"Kim jest ten facet obok Tomasza Nałęcza?" - to jeden z najnowszych dowcipów politycznych. Polityk SdPl na billboardzie z hasłem "Gdyby uwierzył w sondaże, nie zostałby prezydentem" pojawia się w towarzystwie... Baracka Obamy.

- Nie udaję, że jestem jak Obama. Chcę w ten sposób popularyzować amerykański pomysł prawyborów. Gdyby w USA jak w Polsce o kandydatach na prezydenta decydowały aparaty partyjne, to kandydatem demokratów byłaby Hillary Clinton, a nie Obama - tłumaczy nam Nałęcz.

Jego zdaniem prawybory są szansą dla środowisk centrowych i lewicowych. - Zamiast się zagryzać, powinny zjednoczyć się wokół kandydata, który w prawyborach uzyskałby największe poparcie ludzi i mógłby zawalczyć z Lechem Kaczyńskim czy Donaldem Tuskiem.

JFK z lewicy, dla przyjaciół Jurek

- Prawybory na lewicy już się odbyły w czasie wyborów europejskich. Wyborcy zaufali SLD, a nie SdPl Marka Borowskiego czy Tomasza Nałęcza - odpowiada rzecznik SLD Tomasz Kalita.

Kandydat jego partii Jerzy Szmajdziński jest "amerykanizowany" przez kolegów. Podczas konwencji SLD Józef Oleksy porównał go do Johna Kennedy'ego, Leszek Miller oceniał, że "jest smukły jak Obama", a b. prezydent Aleksander Kwaśniewski nawiązywał do słynnego "I had a dream" Martina Luthera Kinga.

Kalita zapewnia: - Chcemy pokazywać osobiste zalety naszego kandydata: spokój, opanowanie, dążenie do kompromisu.

SLD planuje już serię spotkań z wyborcami. Rzecznik partii podkreśla, że pomysły partia czerpie nie tylko z USA, ale też od Partii Europejskich Socjalistów, hiszpańskich socjalistów czy brytyjskiej Partii Pracy.

Kolejny kandydat Andrzej Olechowski zapowiada, że w styczniu otwiera platformę internetową, za której pomocą będzie gromadził wolontariuszy. M.in. w taki sposób zwolenników i pieniędzy szukał Obama.

- Nie mam co marzyć o zwycięstwie bez zaangażowania indywidualnych osób. Moja kampania będzie najmniej amerykańska, jeśli chodzi o baloniki i fajerwerki, ale bardzo amerykańska w tym, że chcę ją oprzeć na energii obywateli - mówi.

Tyle że w USA dostęp do internetu jest lepszy niż w Polsce, a i gotowość ludzi do zaangażowania w politykę większa. Olechowski przyznaje: - Na moje spotkania przychodzi dużo ludzi, ale dystans emocjonalny do polityków jest widoczny. Nie będzie łatwo pobudzić ich zaangażowanie, ale to moja jedyna szansa.

To Obama skopiował Platformę?



Przed świętami 14-letni Bartek Błaszczyk, gimnazjalista z Gdyni, przeprowadził wywiad z Donaldem Tuskiem. Kilka miesięcy wcześniej Obamę w podobny sposób przepytał 11-letni Damon Weaver.

- Skojarzenie jest zrozumiałe, ale wszystko ma swoich ojców i praojców. Ludzie z otoczenia premiera robili podobne wywiady dużo wcześniej - zapewnia wiceszef klubu PO Rafał Grupiński. I chwali się, że na jego stronie internetowej od kilku lat "wisiał" wywiad przeprowadzony przez Zosię Kasprzak, uczennicę I klasy gimnazjum z Sierakowa.



Współpracownicy premiera śledzą nie tylko kampanie w USA. - Jak z każdym innym produktem, czerpie się z najlepszych wzorców. Sam analizowałem bardzo ciekawy wywiad z szefową kampanii Nicolasa Sarkozy'ego - mówi Grupiński.

Propozycje Obamy "mieszczą się w filozofii Kaczyńskiego"

Współpracownicy urzędującego prezydenta od dawna dbają o wizerunek Lecha Kaczyńskiego w internecie. Jego strona przypomina stronę Obamy, przed Tuskiem pojawił się w Twitterze (amerykański serwis do wysyłania krótkich wiadomości zainteresowanym użytkownikom). Wspierający Kaczyńskiego PiS też otwiera internetowy portal społecznościowy.

Europoseł Michał Kamiński, b. szef kancelarii prezydenta i jeden ze spin doktorów PiS, jest entuzjastą amerykańskich kampanii. Ale zastrzega: - Trzeba z nich korzystać mądrze, uwzględniając polskie warunki, żeby nie popadać w śmieszność porównaniami do Kennedy'ego. Szanuję Tomasza Nałęcza, ale wykorzystanie prezydenta Obamy do własnej kampanii to błąd dyplomatyczny. Ciekawe, czy ma zgodę na wykorzystanie jego wizerunku.

A co z Lechem Kaczyńskim? - Będzie prowadził kampanię według własnych wzorców - odpowiada Kamiński. - Nie spodziewałbym się jej amerykanizacji, z jednym wyjątkiem - próbą oparcia kampanii na "issues", konfrontacji idei i pomysłów kandydatów na Polskę.

"Gazeta": - A może niewygodnie wam korzystać z Obamy? Jego hasłem była "zmiana", a wam zależy na utrzymaniu prezydentury?

Kamiński: - Warto zauważyć, że to, co Obama zaproponował np. w ochronie zdrowia, idealnie mieści się w filozofii Lecha Kaczyńskiego. Amerykanie odchodzą od liberalnego systemu, który chce wprowadzać Donald Tusk.

Wpływy amerykańskie wyraźne były już w poprzednich kampaniach. W 2006 r. PiS "pożyczył" spot Ronalda Reagana, PO z kolei skopiowała amerykański spot, w którym odpowiedzią na krzyczącego Jarosława Kaczyńskiego był spokojny Donald Tusk. W oryginale krzyczał demokrata Howard Dean, spokojem emanował George Bush.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 10 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów