Wczoraj - spotkanie w Sejmie z szefem SLD Leszkiem Millerem i klubem Sojuszu, przedwczoraj - Aleksander Kwaśniewski gościł w siedzibie swojej fundacji Amicus Europae Janusza Palikota i cały jego klub parlamentarny. Kwaśniewski namawia Millera i Palikota, by zaczęli rozmawiać o budowaniu centrolewicy, która mogłaby wygrać wybory z Platformą Obywatelską Donalda Tuska.
Na razie były prezydent rozmawia z każdym z liderów osobno. Na razie Miller i Palikot spotkali się tylko na wspólnym wywiadzie w studiu Wyborcza.pl. Pytani, co mogą zrobić razem, odpowiadali: Miller: - A po co razem? Przecież możemy oddzielnie robić różne pożyteczne rzeczy i spotykać się tylko przy ważnych celach. Znana jest maksyma, żeby maszerować oddzielnie, a dopiero uderzać razem. Palikot: - Jestem gotów do wszelkich prób współpracy, które zaproponuje Miller czy Kwaśniewski, ale mam wariant równoległy, że konsolidujemy to, co się da skonsolidować poza SLD.
Miller po wczorajszym spotkaniu z Kwaśniewskim deklarował otwartość na rozmowy z Palikotem, ale akcentował, że "najpierw zajmie się umacnianiem tożsamości Sojuszu".
Kwaśniewski zdaje sobie sprawę, że "klejenie" Millera i Palikota to ciężka robota, bo obaj to "silne osobowości, które mają to do siebie, że niełatwo się dogadują". - Ale ja wierzę w możliwość porozumienia - powiedział b. prezydent - trzeba rozmawiać.
Jak ono ma wyglądać?
- W 2012 r. nie szykują się żadne wybory, to dobry czas, żeby zawiązać współpracę. Mój plan jest taki, żeby do kolejnych wyborów powstała koalicja centrolewicowa, by dać sygnał wyborcom na lewicy, że jest alternatywa dla rządzącej PO - wyjaśnia Kwaśniewski. - Taki jest cel. Czy uda się go zrealizować, zobaczymy.
Już w lutym Palikot ma w imieniu Kwaśniewskiego zorganizować spotkanie środowisk lewicowych. Oprócz RP i SLD ma tam być Krytyka Polityczna, organizacje feministyczne i Zieloni.
Potem Palikot marzy o wspólnym kongresie partii lewicowych 1 maja. W połowie listopada wynajął na ten dzień Salę Kongresową. Po kongresie wszyscy mają wspólnie ruszyć w pierwszomajowym pochodzie. - Wezwałem Kwaśniewskiego, byśmy 1 maja spotkali się na wspólnej manifestacji szerokiego obozu lewicy czy nawet alternatywy dla PO-PiS-u - mówił we wtorek Palikot. Miller kwituje plany krótko: wspólny pochód tak, kongres nie, to za wcześnie.
Wiceszefowa SLD Katarzyna Piekarska ma żal do Kwaśniewskiego, że plany jednoczenia lewicy ogłasza po spotkaniu z Palikotem, a przed spotkaniem z Millerem. - Kwaśniewski jest, co widać, słychać i czuć, zauroczony Palikotem - mówiła wczoraj w Radiu ZET. - To sklejanie na siłę. Przebudowa powinna się dziać oddolnie, a nie odgórnie.
Ale Kwaśniewski zdaje sobie sprawę, że dziś politycznie atrakcyjniejszy jest Palikot. - Oferta wyborcza Palikota dla młodych była świeższa. W kwestiach światopoglądowych Palikot jest nowym produktem - mówił b. prezydent niedawno w wywiadzie dla "Gazety".
Palikot też wyczuwa, że Kwaśniewski ma większą słabość do niego niż do Millera. - Wydaje mi się, że serce Aleksandra Kwaśniewskiego jest odrobinę bliżej Ruchu Palikota, ale bez chęci zerwania więzi z SLD - mówi Palikot.
Źródło: Gazeta Wyborcza