W listopadzie wygrałem "Bilet za horyzont" w konkursie Jutronautów, a w lutym byłem już w Los Angeles. Zabrał mnie tam mój mentor Mikołaj Stroiński, kompozytor, twórca muzyki do gry "Wiedźmin 3: Dziki Gon" czy "Age of Empires 4", a także serialu Netfliksa "Liberator".

Duże wrażenie zrobiła na mnie wizyta w studiu Fox Newman Scoring Stage 21st Century Fox. To tam powstawały ścieżki dźwiękowe m.in. do "Star Treka", "Wall-E", "Dźwięków muzyki" czy "Planety małp". Tworzyli tam Louis Armstrong, Elvis Presley, a sam Bernard Hermann tworzył muzykę do filmów Alfreda Hitchcocka. Właśnie w tej wyjątkowej przestrzeni odbyła się sesja nagraniowa orkiestry symfonicznej do projektu mojego mentora. Uczestniczenie - nawet bierne - w pracy ekipy producenckiej i analizowanie na bieżąco partytury przygotowywanych utworów to naprawdę duża rzecz. Na wyciągnięcie ręki miałem ludzi, którzy na co dzień pracują przy ogromnych produkcjach filmowych, a ich praca wpływa na popkulturę i wspomnienia każdego z nas.

Na długo zapamiętam także warsztaty w Scoring Art Society. To cykliczne spotkanie kompozytorów, podczas którego tym razem punktem wyjścia była muzyka Debussy'ego. Twórcy mogli skonsultować partytury lub poprosić o poprawienie błędów. Zaangażowanie wszystkich było ogromne, a starsi uczestnicy służyli swoim doświadczeniem młodszym.

LA w różnych odsłonachLA w różnych odsłonach fot. A. Konieczny

Idąc za wskazówkami mentorskimi Mikołaja, spędzałem czas w różnych częściach Los Angeles. Nad oceanem, w kawiarniach Santa Monica, Venice, Malibu, Hollywood czy w deszczowy wieczór w Downtown. Zawsze miałem ze sobą notes lub komputer, a każde z tych miejsc odciskało swój ślad na muzyce, którą wtedy tworzyłem. Ludzie, których obserwowałem i słuchałem, reprezentowane subkultury - cała ta różnorodność przy jednoczesnej otwartości na drugiego człowieka były dla mnie maksymalnie inspirujące. Szczególnie twórczo wpłynęły na mnie wspominane już wcześniej Venice i Santa Monica - liberalne, sąsiadujące ze sobą dzielnice, w których wciąż czuć posthipisowskiego ducha.

Zachodnie WybrzeżeZachodnie Wybrzeże fot. A. Konieczny

Dużym przeżyciem była też dla mnie wizyta w muzeach i galeriach sztuki współczesnej, między innymi Los Angeles County Museum of Art, MOCA, Galerie Michael w Beverly Hills czy L.A. Louver. Na długie godziny przyciągały mnie wystawami sztuki interdyscyplinarnej i różnymi formami łączenia muzyki i sztuk wizualnych.

Dwa tygodnie w Los Angeles były naprawdę intensywnym czasem. Doświadczenie i wiedza, którymi podzielił się ze mną Mikołaj Stroiński, są naprawdę bezcenne. Tak samo jak wszystko, co podczas tego wyjazdu zobaczyłem i co jeszcze mocniej zainspirowało mnie do dalszego działania na polu muzyki.

Andrzej Konieczny - kompozytor, producent, multiinstrumentalista. Obecnie doktorant Akademii Muzycznej im. I.J. Paderewskiego w Poznaniu. Specjalizuje się w muzyce współczesnej, elektronicznej i improwizowanej. Poza działalnością muzyczną ma na swoim koncie projekty, w których kreował instalacje, performance oraz site-specific. Poszukuje nowych środków wyrazu, inspirując się architekturą, kognitywistyką i nowymi mediami. Współpracował m.in. z: Polskim Teatrem Tańca, Centrum Kultury Zamek w Poznaniu, Centrum Kultury w Lublinie, Warner Music Poland, Universal Music Poland, Nextpop Label, VMR, Volkswagen Commercial Vehicles. Koncerty m.in. na festiwalach: Tauron Nowa Muzyka, Hongkong Art Festival, Colours of Ostrava, Made in Chicago, Ment Festival Lublana, Festiwal Animator, Poznańska Wiosna Muzyczna.