Lecimy w jutro i zabieramy was w podróż.

Już trzeci rok zapraszamy na łamy „Wyborczej” ludzi, których praca i pomysły mają szansę wpłynąć na przyszłość nas wszystkich. Ich nieprzeciętne umysły pozwalają spojrzeć poza horyzont aktualności. Pochodzą z różnych światów, bo przecież interdyscyplinarność jest jednym z kluczy do zrozumienia przyszłości. Nazwaliśmy ich jutronautami.

Konfrontujemy ich z wyzwaniami, które stawia przed nami jutro. W ciągle zmieniającym się świecie coraz trudniej odróżnić trwałe zmiany od tymczasowych, dlatego w tym roku poprosiliśmy naszych ekspertów o nakreślenie wizji przyszłości niekoniecznie odległej. Oznacza to, że będziemy w mniejszym stopniu pochylać się nad programem kolonizacji Marsa, a większym stopniu - nad przyszłością miast na Ziemi. Główne pytania pozostają jednak te same: zmierzamy ku dystopii, w której będziemy zniewoleni przez własne wynalazki? A może nowy świat, w którym będziemy bardziej szczęśliwi, jest możliwy?

W trzeciej odsłonie cyklu „Wyborczej”, którego partnerem jest Sebastian Kulczyk, lider młodego pokolenia przedsiębiorców, wedle którego „żyjemy w wyjątkowym czasie”, zgromadziliśmy artystów, naukowców, przedsiębiorców, konstruktorów, którzy dzisiaj kreują naszą przyszłość. 

– Technologiczny wykładniczy rozwój świata jest nie do zatrzymania. Ludzkość stanęła na progu największej w dziejach rewolucji, która zmiecie większość obowiązujących zasad naszego życia i pracy. Eksplozja sztucznej inteligencji, robotyzacja, postęp medycyny, nowe, „wywrotowe” modele biznesowe już dzisiaj piszą przełomowy rozdział historii ludzkości. Słuchajmy więc uważnie jutronautów, bo oni już wiedzą. Wiedzą, co nieuchronne, ale również - co jeszcze nieprzesądzone - przekonuje Sebastian Kulczyk.