12 lutego 2019 roku mógł być datą szczególną. Przeciwko sobie stanęli Harish Natarajan, finalista Światowych Igrzysk w Debatowaniu z 2016 roku, i Project Debater, system sztucznej inteligencji (AI) wyspecjalizowany w debatowaniu, opracowany przez IBM. To był pierwszy pojedynek człowieka i sztucznej inteligencji nie w grze, nie w łamigłówce, tylko w walce na argumenty. 

Tematem transmitowanej na żywo debaty była edukacja, a dokładniej - czy przedszkola powinny być dotowane z funduszy publicznych. Obaj uczestnicy poznali go 15 minut przed rozpoczęciem spotkania. AI miało bronić tezy, człowiek ją odpierać. Wygrać miał ten, komu uda się przekonać najwięcej osób do swoich racji.  

Debatujący mieli po 4 minuty na wygłoszenie mowy otwierającej, kolejne 4 minuty na kontrargumenty i po 2 minuty na mowę końcową. 

Witam i przegrywam 

- Witaj, Harish - zaczął debatę Project Debater, od razu próbując przejść do lekkiego, trochę familiarnego tonu, charakterystycznego dla publicznych wystąpień w kulturze anglosaskiej. Potem jednak było już znacznie sztywniej. Monotonnym kobiecym głosem AI wykładała, że szkolnictwo przedszkolne pomaga przełamywać dziedziczenie biedy i choćby dlatego warto je finansować z publicznego budżetu. Mówiła pełnymi zdaniami, bardzo poprawnie, odwołując się do licznych danych i źródeł, raz na jakiś czas wrzucając zgrabnie dobrany cytat. Argumenty były klarowne i jednoznacznie potwierdzające bronionej tezy. 

 

Przed debatą widzów w studio spytano, czy są za, czy przeciw dofinansowaniu dla przedszkolnej edukacji. Za subsydiami było 79 proc., przeciw opowiedziało się 13 proc. widzów. Po debacie dopłaty popierało już tylko 62 proc. widzów, a 30 proc. było im przeciwnych. Przy ocenie siły argumentów to dowód AI został wskazany jako bardziej wzbogacający wiedzę, ale sztuczna inteligencja i tak przegrała.

Co się stało, że Natarajan, który musiał bronić znacznie mniej popularnego poglądu, ostatecznie wygrał?

Mowa ciała 

IMB pracuje nad Project Debater od 2012 roku. Wywodzi się on bezpośrednio z systemu Watson, który potrafił jako pierwszy zagrać w quiz Jeopardy!. Nowy system jest jednak o wiele bardziej zaawansowany w uczeniu maszynowym. Potrafi też korzystać ze sporej biblioteki zapamiętanych tekstów prasowych i naukowych. I to na niej bazuje w dyskusjach, bo nie jest podłączony do internetu.

Mimo to AI od IBM brzmiała, jakby recytowała Wikipedię. Wszystko bardzo poprawnie, dużo faktów, ale bez szczególnego zaangażowania w temat. W przeciwieństwie do Natarajana, który nie tylko wizualnie (okulary, garnitur z kamizelką), lecz także werbalnie (brytyjski akcent, umiejętna praca głosem, podkreślanie argumentacji) przekonywał do swoich racji. Może nie miał najlepszych argumentów pod względem merytorycznym, ale jako doświadczony mówca skupiał się na dotarciu do odbiorców z głównym przekazem. 

Wyniki eksperymentu pokazały, jak ważne są miękkie elementy komunikacji. I choć Dario Gil, dyrektor działu badań w IBM, przekonuje w rozmowie z CNN, że Project Debater "przesuwa granice tego, jak bardzo systemy AI mogą wchodzić w relacje z ludźmi i nas lepiej zrozumieć", to jednak wciąż nie przesunął ich tak, by sztuczna inteligencja pokonała inteligencję emocjonalną.