"W badaniu odkryliśmy mechanizm epigenetyczny, który potencjalnie przyczynia się do zmian fizjologicznych, spowodowanych szeroko stosowanym konserwantem żywności" - piszą naukowcy z Uniwersytetu Chicago w pracy opublikowanej w „Nature Communications”.

Dziedzina wiedzy zwana epigenetyką bada związek między czynnikami środowiskowymi a ich wpływem na ekspresję genów. Choć wszystkie komórki somatyczne naszego ciała mają to samo DNA, to w jednych niektóre geny są włączane, a w innych nie, ekspresja jednych genów jest hamowana, a innych podkręcana.

Jeśli genom jest przepisem na życie, to epigenom można porównać do programu, który ten przepis stale redaguje. Dokonuje w nim zmian, wpływa na pracę organizmu, choroby i starzenie się.

Jednym z mechanizmów epigenetycznych jest metylacja - proces przyłączania grup metylowych do cegiełek budujących DNA. Konkretnie grupy metylowe przyłączają się do czterech zasad azotowych (najczęściej jednej z nich - cytozyny). Jeśli w danym rejonie regulatorowym genu dojdzie do przyłączenia wielu grup metylowych, może to zahamować ekspresję tego genu. Zatem również produkcję białka, które powstaje na podstawie zawartego w nim przepisu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej