To bardzo różni ludzie, nie tylko ze względu na obszar, którym się zajmują, różni ich także to, na jakim są etapie życia. Część z nich ma na swoim koncie liczne osiągnięcia, inni zaś mają za sobą pierwszy sukces i są na najlepszej ścieżce, by zmienić świat wokół nas. 

- Jutronauci nie boją się samych siebie, nie boją się marzeń - powiedział Sebastian Kulczyk, otwierając czwartkowe wydarzenie, na którym te wyjątkowe osoby spotkały się z czytelnikami "Wyborczej".

Projektant Oskar Zięta zademonstrował opracowaną przez siebie metodę FiDU, polegającą na nadmuchiwaniu powietrzem lub wodą dwóch zgrzanych ze sobą blaszanych płatów. W rezultacie z płaskiej blachy powstają trójwymiarowe obiekty, które łączą oryginalne kształty z dużą wytrzymałością.

Joanna Sułkowska przybliżyła swoje pionierskie badania dotyczące zaplątanych białek. Jej praca może pomóc w zrozumieniu przyczyn choroby Parkinsona, AIDS i białaczki.

Marek Cecuła, artysta ceramik związany z fabryką porcelany w Ćmielowie, przedstawił swoje niezwykle dzieła. A Jakub Jabłoński, ilustrator i reżyser, w barwny sposób opowiedział o swojej twórczości. W przyszłość przeniosła nas Aleksandra Przegalińska-Skierkowska, opowiadając o sztucznej inteligencji.

Chcemy inspirować, bo jak podkreślił podczas spotkania Sebastian Kulczyk, „największą inspiracją są nie pieniądze, lecz ludzie. Dlatego projekt Jutronauci jest tak potrzebny”.

Kolejne spotkanie z Jutronautami 6 października (piątek), godz. 15.30. Katowice, Uniwersytet Śląski, Wydział Prawa i Administracji, ul. Bankowa 11B.

Wstęp na wydarzenie jest bezpłatny, obowiązuje rejestracja na stronie: jutronaucikatowice.evenea.pl