Martyna Sztaba pracowała dla firm technologicznych, start-upów i klientów korporacyjnych; zajmowała się zarządzaniem, komunikacją i budowaniem produktów technologicznych. Była redaktorką naczelną pierwszego pisma dla kobiet w całości poświęconego technologiom “IT GIRLS” (Agora, 2017). Jest w radzie Liger Leadership Academy w Phnom Penh w Kambodży, organizacji, która kształci liderów w zakresie technologii i przedsiębiorczości. Pracowała w agencji DDB&tribal, gdzie odpowiadała za innowacje marek. 

Absolwentka historii sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim, studiowała polonistykę na UJ, organizację produkcji filmowej i telewizyjnej na Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi i komunikowanie strategiczne na SGH w Warszawie.

Aktywnie działała w obszarze kultury, m.in. od 2004 roku związana jest z Korporacją Ha!art, a w latach była 2007-09 szefową tego wydawnictwa. Od 2012 roku publikuje teksty dot. sztuki, biznesu i technologii w „Gazecie Wyborczej”, “Wysokich Obcasach” i „Przekroju”.

Obecnie jest prezesem firmy Syntoil, która w procesie recyklingu opon oczyszcza zanieczyszczoną sadzę do postaci sadzy technicznej. Tradycyjnie sadzę pozyskuje się w procesie spalania paliw kopalnych. Syntoil pozyskuje ją w alternatywny sposób, dzięki temu nie tylko ogranicza emisję CO2 w porównaniu z tradycyjnymi metodami pozyskiwania sadzy, ale też ogranicza użycie paliw kopalnych, których zasoby na świecie są ograniczone. Dzisiaj firmy, które przerabiają zużyte opony, nie wykorzystują potencjału produktów, które z nich powstają. Karbonizat przez nie produkowany jest spalany w cementowniach, bo nie potrafią go oczyścić i wrócić do produkcji w ramach circular-economy - Syntoil potrafi. Sadza to olbrzymi rynek, rocznie używamy na świecie ponad 14 milionów ton. Jest niezbędna w przemyśle. Bez sadzy opona mogłaby przejechać tylko 100 km, inaczej by się starła.