Każdy kraj i region, a nawet miasteczko czy wieś mogą oferować turystom niespotykane gdzie indziej potrawy, których koniecznie trzeba spróbować, aby poczuć wyjątkową atmosferę danego miejsca. To samo tyczy się naszych zachodnich sąsiadów, gdzie kuchnia jest niezwykle zróżnicowana w zależności od regionu. Nieważne zatem, czy wybierzecie się na północ, czy południe, wschód, czy zachód, możecie liczyć na wspaniałe kulinarne odkrycia.

Północ

Szlezwik-Holsztyn

Szlaków turystycznych jest wiele, ale ten w Szlezwiku-Holsztynie jest zupełnie wyjątkowy. Ponad 500-kilometrowa trasa przecina cały region, łącząc wszystkie obiekty i wydarzenia związane z produkcją serów; na północy Niemiec produkuje się bowiem ponad 120 różnych gatunków sera z mleka krowiego, owczego i koziego. Większość z nich wytwarza się zarówno według tradycyjnych, jak i nowych receptur w małych zakładach serowarskich. Wybierając się w tą okolicę, warto spróbować choć kilku z nich, a przy okazji natrafić na wiele ciekawych atrakcji turystycznych i podziwiać najpiękniejsze szlezwicko-holsztyńskie krajobrazy.

Szlezwik-Holsztyn, trasa serowaSzlezwik-Holsztyn, trasa serowa Łukasz Kuczyński, źródło: Majer Media

Hamburg

W każdy niedzielny poranek od godz. 6 do 9.30 w Hamburgu na brzegu Łaby odbywa się wyjątkowy targ. Można tu kupić owoce, warzywa oraz ciekawe starocie. Co najważniejsze jednak, świeże ryby i owoce morza – kanapki z rybą i rolmopsy sprzedaje się tu w tysiącach. Nic dziwnego, bo targ odwiedzają zarówno wstający o świcie spragnieni najlepszej jakości produktów, jak i imprezowicze, szukający smakołyków po całonocnych tańcach.

Wilhelmshaven

Wiele słynnych potraw powstało, kiedy kreatywność kucharzy wystawiana była na próbę przez trudne warunki lub słabą dostępność niektórych składników. Tak też powstał Labskaus, typowa potrawa w Niemczech północnych, uznawana dzisiaj za prawdziwy rarytas. Brak świeżej żywności na statkach wymógł na kucharzach przygotowywanie posiłków z dostępnych półproduktów – danie z peklowanej wołowiny, buraczków, cebuli i ziemniaków długo utrzymywało świeżość i było sycące. Co roku nad Morzem Północnym w Wilhelmshaven odbywa się wielka uczta, podczas której zjadane są olbrzymie ilości tego smakołyku.

Południe

Schwarzwald

Do dziś nie wiadomo, czy ten przysmak został wynaleziony już w 1915 roku w Radolfzell, czy w latach 30-tych w kawiarni w Tybindze: tak czy inaczej tort szwarzwaldzki wyruszył na swój triumfalny pochód po świecie z Badenii-Wirtembergii. To jeden z najsłodszych towarów eksportowych Niemiec; składa się z delikatnego biszkoptu, likieru wiśniowego i świeżych wiśni. Ile owoców będzie zawierał tort, zależy tylko od cukiernika, ale zawsze można mieć pewność, że zachwyci smakiem.

Tort SzwarcwaldzkiTort Szwarcwaldzki Ralf Greiner, źródło: Tourist-Information Todtmoos

Wschód

Halle

To właśnie tu działa najstarsza w Niemczech, działająca do dziś fabryka czekolady. Wszystko zaczęło się w 1804 roku, kiedy otwarto w Halle małą cukiernię i piekarnię, która z czasem zaczęła produkować słynne niemieckie czekoladki. Najbardziej znane pralinki są stosunkowo młode, bo przepis na nie pochodzi z 1952 roku. Czekoladowe kule Halloren przypominają kształtem srebrne guziki na kurtkach warzelników soli, których nazywa się tu właśnie Halloren. Będąc w okolicy, koniecznie trzeba odwiedzić nie tylko sklep ze słodkościami, ale także muzeum czekolady.

Pulsnitz

Jeszcze dłuższą historię mają słodkości z Pulsnitz. Tutejsze pierniki są produkowane od 1558 roku w ośmiu mniejszych zakładach oraz jednej fabryce pierników. Nie bez powodu to właśnie tu w pierwszy weekend listopada odbywa się wielki piernikowy targ. W otwartym w miasteczku muzeum znajduje się pokazowa pracownia produkcji pierników, a zwiedzający mogą odkrywać tradycję cukierniczą, a nawet własne pierniki — przez 365 dni w roku.

Zachód

Frankfurt

Frankfurt oferuje smakoszom naprawdę duży wybór miejscowych specjalności. Wystarczy tylko wspomnieć słynne frankfurterki – kiełbaski, które podbiły świat. Produkowane z wieprzowiny, swój wyjątkowy aromat zawdzięczają specjalnej metodzie wędzenia. W Niemczech znane są już od XIII wieku.
Także frankfurcki zielony sos przyrządza się tu od lat w tradycyjny sposób. Na przepis składa się aż siedem ziół. Sos podaje się najczęściej do gotowanych ziemniaków z jajkami na twardo. Potrawa ta zgodnie z tradycją pojawia się na stole po raz pierwszy w „zielony czwartek”, czyli dzień przed Wielkim Piątkiem, a sezon trwa aż do pierwszych jesiennych przymrozków. We Frankfurcie stoi nawet pomnik tego dania, a co roku w maju odbywa się Festiwal Zielonego Sosu, podczas którego nagradza się najlepiej przyrządzone sosy.

FrankfurterkiFrankfurterki Horst Noll, źródło: Tourismus+Congress GmbH Frankfurt am Main

Hesja

„Ahle Wurscht”, czyli stara kiełbasa to długo dojrzewająca surowa kiełbasa z wieprzowiny, będąca tradycyjnym produktem z regionu Hesji Północnej. Suszy się ją na świeżym powietrzu nawet przez dwanaście miesięcy. Dzięki temu kruszeje i zyskuje wyjątkowy smak oraz aromat. Przy zakładzie rzeźniczym Koch w Kassel-Calden, słynącym z produkcji tego przysmaku, powstało nawet muzeum prezentujące cały proces produkcji.

Centrum

Turyngia

Knedle mogą przybierać najróżniejsze formy, ale te znane z Turyngii znalazły już rzesze fanów. „Ein Genuss von ganz besond´rer Größe sind die Thüringer Kartoffelklöße” (w wolnym tłumaczeniu „nie narobi nic większego smaka, niż turyński kluseczki z ziemniaka”) – to powiedzenie miłośników knedli jest znane w Turyngii już od wielu pokoleń. Do ich przygotowania używa się surowych i ugotowanych ziemniaków. Jednak o wyjątkowości tego mącznego specjału decyduje przede wszystkim farsz -  połączenie grzanek z masłem. W otwartym niedawno Turyńskim Świecie Knedli w Heichelheim prezentowana jest wystawa poświęcona historii knedli i ziemniaków, oczywiście można również przebierać w knedlach na sprzedaż: w przyzakładowym sklepie i w knedlowym bistro. Jest tu także prawdopodobnie największy na świecie knedel, do którego można wejść do środka.

KnedelKnedel Anita Brechbühl, źródło: DZT

Erfurt

Jeśli jeszcze nie słyszeliście o czekoladowej pogodzie, to najwyższa pora wybrać się do Erfurtu. To właśnie tu swoją manufakturę czekolady Goldhelm otworzył Alex Kühn. Aby tutejsza czekolada się udała, konieczna jest wyjątkowa pogoda. Rodzajów pralinek jest zaś całe mnóstwo: czekolada z imbirem, chili, kandyzowane pomarańcze, borówki kanadyjskie, whiskey czy też zieloną herbatą. Koniecznie trzeba spróbować tak zwanych „trufli mostowych” czyli „Brückentrüffel“, ponieważ manufaktura czekolady Goldhelm znajduje się na słynnym symbolu Erfurtu, czyli moście Krämerbrücke. A komu od czekolady będzie za słodko powinien spróbować Thüringer Bratwurst., czyli pieczonej turyńskiej kiełbasy. Przepis pochodzi z XV w. O ile całe Niemcy chwalą się doskonałą jakością kiełbas, to te z Turyngii i jej stolicy, Erfurtu, uchodzą za najlepsze.

Czekoladki z ErfurtuCzekoladki z Erfurtu Martin Hoch, źródło: Globesession.com