Zachowanie możliwie najwyższego bezpieczeństwa użytkowników stron internetowych jeszcze nigdy nie było tak istotne, jak obecnie. Jest to sprawa, której nie należy lekceważyć – zwłaszcza wobec rosnącej liczby nadużyć i cyberprzestępstw w sieci, a także poważnych zmian w zabezpieczaniu witryn internetowych.

Klienci e-sklepów, użytkownicy aplikacji internetowych i usług w chmurze, internauci korzystający z portali społecznościowych, osoby logujące się na najróżniejszych portalach, blogach i witrynach – każda z tych grup narażona jest na atak hakerów pragnących wykraść dane osobowe, hasła i loginy, których pozyskanie może nieść za sobą poważne i nieodwracalne konsekwencje. Co więcej, perspektywa ataku wzrasta, gdy strony WWW nie są należycie zabezpieczone.

Protokół SSL – krok ku bezpieczeństwu w sieci

Jedną z uniwersalnych, a zarazem najpowszechniejszych metod ochrony danych internautów jest szyfrowanie połączenia między użytkownikiem a serwerem. Na stronach WWW niewspierających szyfrowanego połączenia informacje i dane między użytkownikiem a serwerem przesyłane są otwartym tekstem, co w przypadku przechwycenia umożliwia bezproblemowe ich odczytanie przez podmioty trzecie.

By uchronić się przed tego typu ewentualnością, firmy hostingowe i usługodawcy rozwiązań sieciowych wdrażają protokoły SSL/TSL. Protokoły te kompleksowo szyfrują komunikację, zapewniając przesyłanie danych w sposób niemożliwy do odczytania przez osoby, które nie znają kluczy szyfrujących.

Protokoły SSL szyfrują nie tylko połączenia do stron WWW, ale służą również zabezpieczaniu poczty i formularzy kontaktowych zintegrowanych ze stroną internetową. Certyfikat SSL zabezpiecza zarówno pocztę przychodzącą, jak i wychodzącą, obsługiwane w ramach protokołów IMAP, POP3 i SMTP. Rola protokołu szyfrującego sprowadza się także do zabezpieczania komunikacji podczas połączenia z serwerami FTP.

Szyfrowanie pakietów danych przesyłanych na drodze klient – serwer realizowane jest poprzez klucz szyfrujący o odpowiedniej długości. Im dłuższa długość klucza, tym trudniejsze i bardziej wymagające staje się odszyfrowanie danych. Obecnie w certyfikacji SSL wykorzystywane są:

  • klucze asymetryczne o długości 2048 bitów,
  • klucze symetryczne o długościach:128, 256 bitów.

Jak zabezpieczyć stronę internetową? Wystarczy kupić i zainstalować certyfikat SSL

 Wdrażanie protokołów SSL do struktury strony internetowej możliwe jest wyłącznie poprzez wykupienie odpowiedniego certyfikatu SSL. Certyfikat ten stanowi poświadczenie wiarygodności domeny i potwierdza szyfrowanie komunikacji między serwerem a użytkownikiem. Wdrożony protokół SSL w postaci wykupionego i zainstalowanego certyfikatu stanowi jednocześnie gwarancję poufności danych oraz zapewnia wielopoziomowe bezpieczeństwo połączenia z domeną.

Zainstalowanie certyfikatu SSL pozwoli kompleksowo zabezpieczyć: komunikację z serwerem FTP, klientem poczty podpiętej pod zabezpieczaną domenę, formularze kontaktowe, których uzupełnianie nie będzie wiązać się z ryzykiem phishingu, a także zaszyfruje wszelkie interakcje podczas połączenia użytkownika z chronioną witryną internetową.

Certyfikat SSL zależny od potrzeb: trzy stopnie zabezpieczania stron internetowych

Centra certyfikujące oferują trzy rodzaje certyfikatów SSL, które różnią się między sobą sposobem walidacji, czyli stopniem uwierzytelniania strony internetowej i (lub) jej właściciela.

Domain Validation (DV) – jest to certyfikat weryfikujący bezpieczeństwo domeny, a jego działanie sprowadza się do zabezpieczania prostych witryn internetowych, które nie wykorzystują wrażliwych danych internautów. Taki certyfikat można zdobyć już w kilka minut po złożeniu wniosku.

Full Organization Validation (OV) – ten rodzaj certyfikatu opiera się na dogłębnym uwierzytelnianiu właściciela serwisu. Wdrożenia certyfikatów SSL OV przeznaczone są dla witryn zbierających większą ilość informacji o użytkownikach.

Extended Validation (EV) – najbardziej zaawansowany, wielopoziomowy certyfikat, który waliduje dane rejestrowe firmy, umowy przez nią zawarte oraz prawo do posługiwania się domeną. Certyfikat EV wybierany jest przez podmioty wymagające najwyższego poziomu bezpieczeństwa – głównie przez instytucje finansowe, duże sieci sklepów działające w branży e-commerce lub korporacje i firmy z sektora średnich i dużych przedsiębiorstw.

Jak sprawdzić, czy odwiedzana przez nas strona jest bezpieczna?

O obecności certyfikatu SSL zabezpieczającego stronę internetową świadczy zielona kłódka oraz napis „HTTPS”, które widnieją po lewej stronie paska adresu w przeglądarce internetowej. Zabezpieczanie strony WWW certyfikatem EV skutkuje dodatkowo wyświetlaniem w pasku adresu przeglądarki zielonego napisu informującego o nazwie spółki zarządzającej witryną.

Od lipca 2018 roku korzystanie z certyfikatów SSL stanie się koniecznością?

Do tej pory wdrażaniem protokołu SSL zainteresowane były przede wszystkim większe przedsiębiorstwa, duże sklepy internetowe oraz instytucje finansowe. Wkrótce jednak posiadanie certyfikatu SSL może okazać się obligatoryjne. Dlaczego? Za nadchodzącymi zmianami stoi firma Google.

Gigant z Mountain View w Kalifornii od długiego czasu premiował witryny i usługi internetowe, które nabyły certyfikaty SSL. Odbywało się to głównie poprzez ich wyższą indeksację w zwracanych wynikach wyszukiwania, czy możliwości realizacji kampanii AdWords – Google Shopping. Niemniej jednak od lipca bieżącego roku Google zamierza zintensyfikować swoje działania, wykorzystując w tym celu własną przeglądarkę.

Chrome w wersji 68 będzie automatycznie oznaczać strony WWW nieposiadające wykupionego certyfikatu SSL jako niebezpieczne. Internauci, którzy będą chcieli wejść na taką stronę internetową, zostaną poinformowani o potencjalnym niebezpieczeństwie.

Wiadomo już, jak będzie prezentować się komunikat wyświetlany przez Google. Niezabezpieczona strona internetowa będzie oznaczana w pasku adresu przeglądarki kolorem szarym oraz stosownym komunikatem tekstowym świadczącym o braku zainstalowanego certyfikatu.

Warto nadmienić, że pozostałe popularne przeglądarki również wzmagają działania mające na celu ochronę swoich użytkowników przed niezabezpieczonymi połączeniami i przed kontaktem z witrynami niewyposażonymi w certyfikaty SSL. Przykładowo: przeglądarka Firefox od pewnego czasu informuje internautów o próbie zrealizowania nieszyfrowanego połączenia. Przewiduje się, że Firefox, Microsoft Explorer oraz Opera podążą śladem Google i zrewidują, a także zaostrzą swoją politykę dotycząca certyfikacji SSL.