1/5
zamknij < >

Moją rodzinę przed bolszewikami uratował "dobry Ukrainiec", a przed hitlerowcami "dobry Niemiec"

Zdjęcie numer 1 w galerii - Moją rodzinę przed bolszewikami uratował

Archiwum

Dzidkowie Rucińscy, ok. 1910 r.
  • Zdjęcie numer 1 w galerii Moją rodzinę przed bolszewikami uratował &#034;dobry Ukrainiec&#034;, a przed hitlerowcami &#034;dobry Niemiec&#034;
  • Zdjęcie numer 2 w galerii Moją rodzinę przed bolszewikami uratował &#034;dobry Ukrainiec&#034;, a przed hitlerowcami &#034;dobry Niemiec&#034;
  • Zdjęcie numer 3 w galerii Moją rodzinę przed bolszewikami uratował &#034;dobry Ukrainiec&#034;, a przed hitlerowcami &#034;dobry Niemiec&#034;
  • Zdjęcie numer 4 w galerii Moją rodzinę przed bolszewikami uratował &#034;dobry Ukrainiec&#034;, a przed hitlerowcami &#034;dobry Niemiec&#034;
  • Zdjęcie numer 5 w galerii Moją rodzinę przed bolszewikami uratował &#034;dobry Ukrainiec&#034;, a przed hitlerowcami &#034;dobry Niemiec&#034;
Komentarze
U mojej rodzinie ze strony mamy takze pojawil sie taki ?dobry Ukrainiec?, jednak w czasie drugiej wojny swiatowej, ktory ocalil dziadkow od rzezi wolynskiej.
Moja babcia Maria urodzona pod koniec pierwszej wojny swiatowej w Kowlu na Ukrainie wyszla za dziadka Walentego urodzonego jeszczce w Austro-Wegrach. Mlody dziadek wyprowadzil sie z domu i dotarl na Wolyn, gdzie poznal babcie i ozenil sie z nia. Tam (na poczatku lat czterdziestych) urodzilo im sie pierwsze dziecko Halina (starsza siostra mojej mamy). W czasie rzezi na Wolyniu jeden z zaprzyjaznionych ukrainskich sasiadow ostrzegl dziadkow, ze bedzie masakra i ze powinni uciekac. Dziadkowie z malutka Halinka wyruszyli w nocy (zostawiajac caly dobytek) do Bydgoszczy, gdzie mieszkal brat babci Jan ze swoja - uczynna - wegierska zona. Oni przyjeli ich do siebie. Dziadkowie przezyli druga wojne swiatowa i po kilku latach mieli jeszcze dwojke dzieci: wujka i mame. Babcia nigdy nie opowiadala o tej historii na Ukrainie, dowiedzialam sie od mamy, jak mialam ponad dwadziescia lat. Kontaktu z tym Ukraincem nigdy wiecej nie bylo, wiemy tylko, ze byl to bardzo dobry czlowiek.
już oceniałe(a)ś
10
1
Była w GW piękna opowieść o Żydzie, który uratował takiego bidulę, młodziutkiego "żołnierza wyklętego" przed UB. Może moglibyście ją powtórzyć, żeby zatkać gęby antysemitom.
już oceniałe(a)ś
8
0
A kto uratuje ją przed PiS-em?
już oceniałe(a)ś
3
1