Czy zastanawialiście się kiedyś, co może być trudnego w życiu zawodowego sportowca? Jeżeli tak, to pewnie pomyśleliście o konieczności wstawania na treningi, gdy chciałoby się jeszcze pospać, o odmawianiu sobie smakołyków, gdy dookoła jest tyle pysznego jedzenia, o braku czasu na życie prywatne. Ale z pewnością nie wpadliście na... wybieranie butów.

Jak już wiecie, urodziłem się z końsko-szpotawą stopą - deformacją, na skutek której, między innymi, zarówno moja lewa stopa jak i noga są krótsze o około pięć centymetrów od prawej. Jak się zapewne domyślacie, kupno obuwia w takim przypadku może być nie lada wyzwaniem... I jest.

Na co dzień nie jest źle - kupuję parę butów dopasowanych do większej stopy. Niestety oznacza to, że jeden but jest o dwa rozmiary za duży. Takie rozwiązanie, na upartego dobre do chodzenia po mieście, nie ma szans się sprawdzić ani w trakcie teningów, ani (tym bardziej) w trakcie zawodów.

W sytuacji idealnej powinienem ćwiczyć i startować w perfekcyjnie dopasowanych butach. Niestety, choć razem z trenerem zwracaliśmy się do kilku firm, żadna z nich nie podjęła się zadania zaprojektowania i wykonania dla mnie pary takich butów.

No ale przecież brak butów nie powstrzyma mnie przed skakaniem. Z braku innych rozwiązań na zawody zakładam teraz dwa różne buty. Do tego zakładanego na krótszą stopę wkładam podwyższenia, a całość konstrukcji owijam taśmą klejącą. Nie wygląda to zbyt pięknie, ale skoro udało mi się tak zdobyć złoty medal olimpijski, to prowizorka najwyraźniej działa. To rozwiązanie jest jednak bardzo kosztowne - dwie pary sportowych butów to jednorazowy wydatek ponad tysiąca złotych.

Czasem zastanawiam się, co mogłyby mi dać idealnie dopasowane buty. Być może mógłbym spełnić swoje marzenie o rywalizowaniu z pełnosprawnymi zawodnikami? Na badaniach przed igrzyskami w Rio lekarze podkreślali, że bardzo dużo tracę, startując w mojej prowizorycznej konstrukcji. Mam nadzieję, że kiedyś będę mógł skakać w dobrze dopasowanych butach. Ale to na razie marzenia, a teraz czas wrócić do przygotowań - walka o medal olimpijski coraz bliżej!