Deficyt nie wystraszył giełdy i złotego
?Gazeta? poznała szczegóły budżetu 2010, który dzisiaj przyjmie rząd. Wczoraj rynki zareagowały na szczęście olimpijskim spokojem na znaną już od weekendu prognozę gigantycznego deficytu
?Gazeta? poznała szczegóły budżetu 2010, który dzisiaj przyjmie rząd. Wczoraj rynki zareagowały na szczęście olimpijskim spokojem na znaną już od weekendu prognozę gigantycznego deficytu
Minister Rostowski długo zaklinał rzeczywistość - że kryzysu w Polsce nie będzie. Ale nas dopadł, choć z siłą mniejszą niż sąsiadów.
Spadku wartości złotego spodziewają się ekonomiści po szokującej zapowiedzi ministra finansów Jacka Rostowskiego, że w przyszłym roku będziemy mieli rekordowy deficyt budżetu państwa - 52,2 mld zł
Komentarze po opublikowanej przez ministra finansów Jacka Rostowskiego w sobotniej "Gazecie Wyborczej" zapowiedzi rekordowego deficytu budżetowego
15 września minie rok od dnia, w którym przez wszystkie agencje informacyjne i stacje telewizyjne przeszła elektryzująca wiadomość o upadku banku Lehman Brothers. W ten sposób rozpoczął się największy po II wojnie światowej kryzys gospodarki światowej. Wtedy nikt z nas nie mógł nawet przypuszczać, że prawie rok po tym wydarzeniu będziemy mogli z dumą oświadczyć, że Polska przeszła przez ten kryzys suchą nogą. Z dużą dozą pewności możemy powiedzieć, że Polska będzie jedynym krajem Unii Europejskiej, a nawet całej Europy, który odnotuje w tym roku wzrost gospodarczy. Według naszych szacunków wzrost ten osiągnie 0,9 proc. PKB.
Minister finansów ujawnia ?Gazecie? - deficyt budżetowy w przyszłym roku ma być prawie dwa razy większy niż w tym roku! Jak rynek zareaguje w poniedziałek na te hiobowe wieści?
Rząd będzie za to walczył, by dług nie poszybował ponad 55 proc. PKB, czyli jakieś 760 mld zł, bo wtedy trzeba by na gwałt naprawiać finanse publiczne. I nie obeszłoby się bez bolesnych cięć.
Mariah Carey, Alicia Keys, Rihanna, Justin Bieber - największe gwiazdy muzyki mówią dziś i piszą, że Whitney Houston była dla nich wzorem i inspiracją

Nowe źródło informacji czy narzędzie propagandowe rządu w Wilnie