Są dziwności, których wolałbym nie oglądać – tłumaczy wójt gminy Zakrzówek, która ogłosiła, że jest "wolna od ideologii LGBT", a potem dostała za to medal od wojewody – w najnowszym wydaniu magazynu reporterów "Duży Format" Grzegorz Szymanik sprawdza, czym są "strefy bez LGBT" w polskich powiatach i gminach.

W numerze również:

Nie pracuj w piekle
Marcin Wójcik pyta pracowników i pracodawców jak sobie radzą z upałami

– Upały to horror. Hala jest z blachy i ma kiepską izolację. Ciepło oddają też maszyny i sami ludzie, będzie ze 130 osób na hali w czasie jednej zmiany. Poranna zmiana to jakoś wytrzymuje, ale popołudniowa pracuje resztkami sił. Ludzie przez to chorują, chodzą na zwolnienia.
W czerwcu musieli zostać na nadgodziny. Termometr w hali pokazał powyżej 30 stopni. Powiedzieli: "Dość!", i w proteście poszli do domów.

Schabowy z instrukcją obsługi
Z Martą Dymek, autorką kulinarnego bloga i książek "Jadłonomia", rozmawia Marta Szarejko

- Niejedzenie konkretnej rzeczy albo wręcz przeciwnie – jedzenie wszystkiego – jest pewną deklaracją. Mam wrażenie, że w pewnych sferach jedzenie wszystkiego – cukru, mięsa, glutenu – jest po prostu obciachem. W dobrym tonie jest czegoś nie jeść. Jesteśmy w towarzystwie i kilka osób upewnia się, czy nie ma cukru w cieście, a ty nagle mówisz, że jesz cukier. Albo sięgasz po pieczywo, kiedy wszyscy inni go unikają. Co to znaczy? Że czegoś nie wiesz! Im wyżej jesteś w hierarchii społecznej, tym bardziej wydziwiasz. To wydziwianie ma pokazać innym, że się znasz.

Boży plan na rycerza z Wąwolnicy
Reportaż Pawła Piotra Reszki o antysemickich atakach na Lubelszczyźnie

– Więc najpierw Karmanowice, teraz napis "Żydy precz" w moim zakładzie – mówi Kolibski. – Obie macewy to moja robota. Więc połączyłem to wszystko ze swoją osobą. Że mam nie pracować dla Żydów. A w internecie, pod jednym z artykułów o tym, ktoś napisał o mnie: prawdziwy Żyd. Ale ja przyjmuję to ze spokojem.

Na zakupach w przyszłości
Z Maciejem Bazylem, ekspertem w zakresie wykorzystania nowych technologii w biznesie, rozmawia Piotr Miączyński

– Skoro twarzą jestem w stanie odblokować telefon, to równie dobrze może być w sklepie kamera, która mnie rozpoznaje, jak do niego wchodzę. Sprzedawca na tablecie dostanie od razu info, że wszedł do sklepu klient, który już ma relacje z tą marką, nawet jeśli pojechałbym do innego miasta czy kraju. A ostatnio rozglądał się za koszulami i przyszedł do sklepu, bo sprawdzał, czy jest tu dostępny granatowy garnitur super slim.
Sprzedawca więc podejdzie i powie: "Dzień dobry, panie Macieju, to jest garnitur w pana rozmiarze. To co, przymierzamy?".

Magazyn reporterów "Duży Format" w poniedziałek 12 sierpnia w "Gazecie Wyborczej", wraz z tygodnikiem "Ale Historia".