Do końca lutego 2018 r. świadczenie przedemerytalne wynosiło 1070,99 zł brutto. W wyniku waloryzacji od marca wzrosło o 70 zł do 1140,99 zł.

Nie każdy dostanie świadczenie przedemerytalne. Możemy o nie wystąpić tylko gdy:

  • straciliśmy pracę z winy pracodawcy
  • nastąpiła likwidacja naszego stanowiska pracy
  • gdy zakład zbankrutował lub sąd ogłosił jego upadłość.

Mają do niego prawo osoby, które dostały wypowiedzenie w wyniku zwolnień grupowych.

Przykładyświadczenia nie dostanie pani Katarzyna z Zielonej Góry, pracownica firmy sprzątającej, która sama poprosiła pracodawcę o rozwiązanie stosunku pracy. Decyzję podjęła po ogłoszeniu programu dobrowolnych odejść. Pracownicy, którzy z niego skorzystali, mieli obiecane wysokie odprawy. Pani Katarzyna kilka dni po zwolnieniu wystąpiła z wnioskiem o świadczenie przedemerytalne. ZUS nie przyznał jej pieniędzy. Powodem było dobrowolne odejście z pracy.

Świadczenia Zakład odmówił także panu Bolesławowi z Chełma, który z powodu naruszenia przepisów (został przyłapany pijany w pracy) został wyrzucony z pracy dyscyplinarnie. To przekreśla możliwość starania się o świadczenie przedemerytalne.

Informator dla osób, które straciły pracę, a jeszcze nie należy im się emerytura już w poniedziałek 4 marca w "Gazecie Wyborczej".