"Russian Doll"

miniserial tragikomediowy, USA 2019, twórcy: Natasha Lyonne, Amy Poehler, Leslye Headland, wyk. Natasha Lyonne, Charlie Barnett 
8 odcinków dostępnych w Netfliksie

Kiedy usłyszałam o serialu, w którym bohaterka bez przerwy umiera i budzi się na nowo tego samego dnia jak w "Dniu Świstaka", nie miałam najlepszych skojarzeń. Kolejny fabularny odgrzewany kotlet i przerost formy nad treścią? Czy nie szkoda życia na kilka godzin oglądania bajki, która niczego do życia nie wniesie?  

Okazało się, że bohaterka "Russian Doll" Nadia (Natasha Lyonne) podobnie jak ja niepokoi się tykającym zegarkiem. Zwłaszcza że właśnie obchodzi 36. urodziny, czyli teoretycznie wkracza w wiek średni. A ponieważ pali dwie paczki papierosów dziennie, nie wylewa za kołnierz, narkotykiem i przygodnym seksem też nie pogardzi, więc zbliża się do grobu znacznie szybciej niż żyjący higienicznie rówieśnicy. Ale nie narzeka. Ma tłum barwnych znajomych, pisze gry komputerowe jak szatan, zawstydzając geekowatych kolegów z pracy, jest wyszczekana i potrafi owijać sobie facetów wokół palca. To niezależna anty-Bridget Jones, której do szczęścia wystarczy towarzystwo kotka o imieniu Owsianka, bo ludzie są "poje.....". 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej