"ROJST"

serial kryminalny,
Polska 2018,
reż. Jan Holoubek, wyk. Andrzej Seweryn, Dawid Ogrodnik,
Zofia Wichłacz, Piotr Fronczewski,
odc. 1./5

PREMIERA W NIEDZIELĘ 19 SIERPNIA W SHOWMAKSIE

Na mokradłach często pojawiają się zjawy. Ta jest starym ciałem okrytym brudną, białą niegdyś sukienką. Chyba ślubną, bo uszytą z delikatnej tkaniny wyszywanej połyskującą nicią. Jedyna jasna plama wśród bezlistnych, jakby wymarłych drzew. Nie, wkrótce pojawia się jeszcze jedna: mgła. Zjawa znika w niej, pełzną wyrastające korzenie drzew i układają się w napis „Rojst”.

Tak, „Rojst” – gdyby sądzić po czołówce – zaczyna się jak typowy serial grozy. I jeszcze przez chwilę pozostajemy w tym złudzeniu, gdy kamera pokazuje postać dziewczyny siedzącej wśród drzew w narastających ciemnościach.

Z zamyślenia, albo bezmyślnego wgapiania się we własną dłoń, wyrywa ją histeryczne szczekanie psa. Woła go po imieniu (Wisus), wstaje z trudem, bierze stojącą obok kankę, niespokojnie kuśtyka za jego głosem. Nieopodal na polanie widzi samochód. Stary, kanciak. Może fiat 125p albo łada. Tak czy siak – w PRL symbole statusu właściciela. Już wiemy, że nie jesteśmy w jakimś infernalnym nie-wiadomo-gdzie.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej